IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Keigar De Mertio

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#1PisanieTemat: Keigar De Mertio   Nie Wrz 24, 2017 2:48 pm

Imię: Keigar
Nazwisko: De Mertio
Wiek: 25 Lat
Data Urodzenia: 01.01.X975
Płeć: Facet
Gildia: Armored Jaguars
Klasa Maga: Podstawowa
Miejsce Zamieszkania: Pokój w gildii

Wygląd: Cóż nad sylwetką Keigara nie ma co się rozwodzić, ale skoro trzeba, to tak zrobię. Jest on raczej wysokim facetem o dość szczupłej budowie ciała. Jednakże określenie tego kolesia samą skórą i kośćmi z pewnością będzie przesadą, no jakby nie patrzeć ma całkiem przyzwoite mięśnie. Zacznijmy jednak wszystko po kolei. Posiada gęste, proste włosy o barwie świeżej zieleni, które dzięki swej długości sięgają niemal do jego nosa oraz za uszy. Zwykle ich jakoś specjalnie nie układa, przez co czasem jego fryzura może okazać się nieco roztrzepana. Z kolei cerę ma o dość jasnym odcieniu, z resztą jak i resztę skóry. Trzeba przyznać, iż, Keigar nie specjalnie przepada za opalaniem się i pewnie to jest tego powodem. Natomiast jeśli chodzi o oczy chłopaka, to posiadają raczej dość nietypowy kolor. Jaki mianowicie? Cóż mają tak jakby barwę szczerego złota. Należy też nadmienić, że swym kształtem przypominają nieco kocie, co w sumie obdarza go pewną dozą niezwykłości. Czym jest to spowodowane? Ciężko stwierdzić, lecz można przypuszczać, że jego własną magią. Czasem też zdarza im się zmieniać barwę, co wynika z ich pewnej dość dziwnej właściwości, która poprzez delikatną zmianę intensywności odcienia oczu przedstawia, kiedy Keigar używa większej ilości swojej mocy. Natomiast na jego twarzy przeważnie widnieje dość tajemniczy, lecz raczej uprzejmy uśmieszek. Warto także wspomnieć, iż ciemnoniebieski symbol gildii nosi na prawym ramieniu. Jeśli chodzi o samego zielonowłosego, to chyba by było na tyle, więc może przejdźmy do ciuchów, które na co dzień przywdziewa. Chłopak zdecydowanie preferuje luźne i ciemne ubrania. No i z tego drugiego powodu zazwyczaj nosi kamizelkę i krawat właśnie w kolorze czarnym. Do tego ma jeszcze spodnie, płaszcz i kapelusz w grafitowej barwie. By rozjaśnić jednak ten cały komplet bierze często białą, bądź żółtawą koszulę. Zdarza mu się też czasem zakładać brązowe rękawiczki bez palców.

Charakter: Jakby się zastanowić, to Keigar ma raczej skomplikowaną osobowość. Lubi być tajemniczą osobą, choć za bardzo tego nie ujawnia, przez co można odnieś wrażenie, iż w sumie nie ma żadnych sekretów. Lecz to raczej najmniej istotna sprawa. Tym, co w głównej mierze przykuwa uwagę innych, to jego pokazowe podejście do życia. Cóż dla większości z pewnością będzie wręcz niepoprawnym optymistą, a jego wieczny uśmiech i żartobliwe teksty z pewnością nie pomogą w zmianie tego poglądu. Dodajmy też, że przeważnie bywa całkiem miłą osobą, a uzupełnieniem dla tego osobliwego „wizerunku” jest to, iż nieraz można go spotkać z czymś słodkim. Nie to żeby był cukroholikiem, po prostu lubi od czasu do czasu zjeść coś słodkiego. Skoro mamy obraz jakim widzą go nieznajomi przejdźmy do dogłębnej analizy jego wnętrza. Mimo że większość może uznać go za strasznego optymistę, to tak właściwie ciężko stwierdzić, czy tak naprawdę nie bliżej mu do osoby całkiem racjonalnej. Cóż, jak wcześniej wspomniano jego powierzchowność jest wręcz ścianą przeszkadzającą w dotarciu do jego wnętrza. Natomiast przechodząc do emocji negatywnych, to trudno go przerazić, czy zdenerwować. Cóż zachowanie zimnej krwi, czy bycie stoikiem to dla niego żaden problem. Druga kwestia z kolei wiążę się ze swoistym rodzajem gry. Z zewnątrz przykładowo raczej szanse są marne, że ktoś zauważy żeby Keigarowi kończyła się cierpliwość, ale w końcu każdy ma jakieś swe limity. Dlatego też zielonowłosy zgrabnie operując sarkazmem, ironią oraz udawaniem głupa stara się uciszyć drugą stronę sporu, lub prędzej wyprowadzić ją z równowagi. O tym jednak jak to działa wiedzą raczej tylko najbliżsi.

Historia: Keigar urodził się jako trzeci syn w dość zamożnej kupieckiej rodzinie. Z tego też względu od maleńkiego był uczony etykiety, podstawowych rzeczy dla wyższych sfer, a nawet gry na instrumencie, gdzie pozwolono mu wybrać jeden z kilku wyznaczonych (akurat padło na fortepian). Jednakże zrezygnowano z edukowania go w zakresie ekonomii i handlu, nawet jeśli akurat ta wiedza była potrzebna w ich rodzinnym biznesie. Decyzja ta wynikała z tego, iż jako trzeci syn i tak by go nie odziedziczył, więc woleli trzymać chłopaka z dala od niego. Zamiast tego dużo uczył się w zakresie magii, gdyż jak się okazało miał do tego całkiem spore predyspozycje. Równolegle trenowano też jego ciało, gdyż jak wiadomo sprawność fizyczna przydaje się niejednemu magowi. Na szczęście jego dzieciństwo składało się też z innych elementów niż tylko ćwiczenia i edukacja, dzięki czemu nie czuł się nimi zbytnio przemęczony. Nauka kontroli energii magicznej szła mu całkiem gładko i w wieku siedmiu lat potrafił nawet wyzwolić słabsze efekty swej magii, to mimo wszystko nadal nie potrafił odkryć jej prawdziwej natury. Mimo iż na tamten moment nie było to jakimś większym problemem, to kładło to cień na jego rozwój w przyszłości. Wszystko zmieniło się jednak parę miesięcy później. Niedługo po rozpoczęciu się wojny z demonami kilka oddziałów wrogiej armii zaatakowało również miasto, w którym mieszkał. Stało się to na tyle szybko, iż nim zauważyli on i jego rodzina stracili szansę na ewakuację. Cofając się do swojej rezydencji rodzice kazali się schować starszemu rodzeństwu chłopaka, a go ukryli w szafie. Jednakże gdy tylko się cofnęli do pokoju wtargnęli żołnierze armii demonów. Keigar przez szpary między drzwiami bez większego problemu widział, jak jego krewni z łatwością zostali zabici. Chciał krzyczeć i płakać, jednakże nie mógł, gdyż wciąż w pamiętał słowa matki, które kazały mu się chować i być cicho nieważne co się stanie. W całkowitym milczeniu czekał, aż mordercy odejdą, jednakowoż jeden został i przeszukiwał półki i szuflady biorąc niektóre rzeczy. Najwyraźniej został, aby ograbić dom jego rodziny. Chłopak w coraz większym podenerwowaniu obserwował i nasłuchiwał poczynania nieznajomego, aż ten podszedł do szafy. Bicie jego serca coraz bardziej przyśpieszało, lecz gdy drzwi zostały otwarte nagle urwał mu się film. Dopiero po kilku godzinach odzyskał przytomność. Wówczas zauważył, iż czuje się strasznie zmęczony i obolały, a jego ciało jest czymś oblepione. Gdy rozejrzał się po bokach zauważył ciała swoich rodziców oraz… jednego z morderców, którego zostało strasznie zmasakrowane. Na ten widok aż zwymiotował. Ponadto w lustrze zobaczył, iż niemal cały oblany jest w krwi. Natychmiast chciał opuścić te pomieszczenie. Na szczęście nie słyszał żadnych odgłosów więc mógł się względnie swobodnie poruszać po rezydencji. Pragnął spotkać się ze swoim starszym rodzeństwem, lecz nigdzie ich nie było. Od tamtego dnia codziennie zaczęły nawiedzać go koszmary.
Ponad pół tygodnia później przybyły wojskowe oddziały Fiore by ratować ocalałych. Szczęśliwie jednym z kapitanów był jego wuj, więc dość szybko chłopak trafił do rodzinnej miejscowości (w okolicach Leopard) swoich kolejnych krewnych. Trzeba przyznać, iż został jednak przygarnięty bardziej z poczucia obowiązku niż szczerych chęci. Jakby nie patrzeć jego ojciec nie miał dobrych relacji z swoim bratem. Mimo to załatwiono mu nauczyciela więc mógł się dalej uczyć i rozwijać. Po wydarzeniach z tamtego dnia zrozumiał także prawdziwą naturę swej magii, dlatego też teoretycznie nic nie stało na drodze jego „wzrostu”. Był w tamtym okresie niezwykle zmotywowany, ponieważ niezwykle pragnął mocy. Być może w pewnym stopniu wynikało to z chęci zemsty, jednakże przede wszystkim obawiał się niemocy. Nienawidził myśli, iż nie mógłby nic zrobić, gdyby ponownie wydarzenia, jak z tamtego dnia rozgrywałyby się przed jego oczyma. Ciągłe koszmary także tylko zwiększały jego zapał, już nie wywoływały u niego zmęczenia psychicznego czy bezsennych nocy. Wynikało to w pewnym sensie z tego, że po pewnym czasie nawet do nich przywykł. Jednakże wraz z wzrostem mocy jego relacje z wujostwem i kuzynostwem systematycznie się pogarszały. Powodem tego była aura, którą przez swą magię nieświadomie uwalniał. Nie tylko wpływała ona na ich samopoczucie, lecz także przyprawiała nierzadko o koszmary nocą. Gdy chłopak osiągnął dwanaście lat osiągnęło to taki poziom, iż krewni nie byli w stanie już tego znieść. Dlatego też dając Keigarowi przyzwoitą sumę klejnotów kazali mu odejść. Mimo że pieniądze spokojnie starczyły mu na kilka miesięcy, to i tak postanowił bezpośrednio skierować się do miasta Leopard. Było największą miejscowością w okolicy, przez co jego szanse wzrastały. Ponadto znajdowała się tam gildia magów, która z powodu wielkiej wojny powinna cierpieć na niedobory personelu, a przynajmniej tak słyszał. Dlatego też liczył, iż przyjmą nawet takiego dzieciaka jak on.
Okazało się, iż rzeczywiście Armored Jaguars przyjęło go z otwartymi ramionami. Ponadto dzięki temu pomocy doświadczonych członków z gildii zrobił kolejne postępy w opanowaniu swej magii, a także nauczył się tłumić swą szkodliwą aurę. Początkowo pozwolono mu tylko na misje rangi E i D, gdyż obawiano się, że taki dzieciak nie poradzi sobie na trudniejszych nawet z drużyną. Dlatego też przez pierwszy rok Keigar brał głównie polowania, by uzyskać choć trochę doświadczenia z walki. Niedługo później jednak z powodu braków kadrowych zezwolono mu na uczestnictwo również w misjach rangi C. Na pierwszych kilku pod okiem doświadczonych kolegów radził sobie z łapaniem bandytów. Ta passa sukcesów mogłaby uderzyć mu do głowy, lecz wszystko zmieniło się, gdy udał się na polowanie na potwory. Niedługo po tym jak się podzielili jego grupa znikąd została zaatakowana przez jakieś monstrum. Nie potrafili go powstrzymać, a co dopiero mówiąc o zabiciu. Zapewne doszłoby do najgorszego, gdyby nie szybka pomoc pozostałych towarzyszy. Wówczas ponownie zrozumiał, jak znikoma jest jego moc. Przez następne parę miesięcy postanowił skupić się głownie na treningach rezygnując z misji. Mógł sobie na to pozwolić, gdyż została mu jeszcze większość pieniędzy od wujostwa. W tym czasie ciężko ćwiczył swe ciało oraz dopracowywał czary. Wiedział, iż brakowało im siły dlatego potrzebował czegoś znacznie potężniejszego niż dotychczas. Trzeba przyznać, iż udało mu się to osiągnąć, choć sam miał pewne wątpliwości, czy to wystarczające. Tak czy siak dalej uczestniczył w misjach rangi C i tym razem obywało się bez większych incydentów. Po roku czuł się swobodnie i na tym poziomie zadań, a gdy miał piętnaście lat ruszył pierwszy raz na B. Jak się okazało misja przebiegła przebiegła względnie prosto, co było dość pocieszające. Zamierzał się jeszcze trochę rozeznać na zadaniach tego poziomu, lecz plany te przerwało mu pewne wydarzenie. Jak się okazało ludzkość w walce demonami zdobyła przewagę i zorganizowano wielki pobór, by reszcie wykonać decydujące uderzenie. Keigar jako osoba spełniająca warunki również został wezwany.
Trzeba przyznać,że chłopak miał pewne oczekiwania. Myślał nawet na uczestnictwie w głównym ataku. Jak się okazało jednak został wysłany do oddziałów z tyłu, chroniących „pleców” głównych sił szturmujących. Za zadanie mięli też łapanie/eliminowanie niedobitków i dezerterów z wrogiej armii. Początkowo podchodził do tego lekko, w końcu co może jeden, bądź kilka demonów przeciw zorganizowanemu oddziałowi. Po kilku starciach jednak zrewidował swe poglądy na ten temat. Było ciężko i to nawet bardzo. Pokonanie nawet kilku jednostek wymagała niesamowitej ilości trudu i wysiłków, a przede wszystkim ostrożności. Już rozumiał czemu on i osoby jemu podobne zostały wysłane na tyły, wynikało to z tego, iż na przodzie do niczego by się nie przydali… Przyrzekł sobie, że gdy wróci przeprowadzi sobie kolejne intensywne treningi, by podnieść swoje umiejętności bojowe.
Los chciał, że ludzie wygrali tą wojnę, a zwerbowani magowie szybko wrócili do swoich domów. Po znalezieniu się w mieście Leopard odraz zdecydował się trenować, tak jak wcześniej zaplanował. Po tamtych walkach znał swoje słabe strony, dlatego też postanowił je wyeliminować. Ćwiczenie były ciężkie, lecz przynosiły regularne efekty. Pierwotnie planował trenować,aż jego oszczędności znajdą się na wykończeniu, jednakże musiał przerwać w połowie. Powodem tego było nagłe wezwanie wszystkich członków przez mistrza gildii. Na zebraniu przedstawił on swoje dalsze plany co do rozwoju gildii i okolicznych ziem. Niektórzy byli zachwyceni, inni zszokowani, a Keigar z kolei podszedł do tego dość neutralnie. Cóż jeśli nie uznają ich za mroczną gildię, to w sumie nie obchodziło go to jakoś za bardzo. Na koniec w związku z tą nową sytuacją przydzielono wszystkim nowe zadania. W głównej mierze ograniczały się one do trzech rzeczy, a mianowicie: zatrzymaniu pewnych oficerów, pozbyciu się z kraju określonych urzędników oraz powstrzymywaniu zamieszek. Chłopakowi wraz z jego towarzyszami przypadła druga grupa, więc nie mieli zbyt trudno. Większość biurokratów nawet się nie opierała, więc w miarę szybko mogli eskortować kilka powozów poza granice nowego kraju. Po tym skarbce przejętych regionów zostały przypisane do gildii, a członkowie zostali odpowiednio wynagrodzeni za swoje działania. Dzięki temu zielonołosy mógł rozplanować nawet dłuższy trening niż ten co wcześniej planował. W tym aspekcie warto zaznaczyć, iż odniósł on mniej więcej zamierzone skutki, a możliwości chłopaka wzrosły o kolejny poziom. Dlatego też przez następne kilka lat wykonywał misje rangi B by upewnić się w swoich umiejętnością. Początkowo współpracował z zaufanymi towarzyszami, by upewnić się jak sobie na nich radzi. Z czasem jednak zaczął zmieniać drużyny by nabrać elastyczności i móc się dostosowywać do różnych warunków. W pewnym sensie traktował to też jako swoisty trening. W wieku dwudziestu dwóch lat spróbował misji rangi A, lecz wyprawa ta okazała się ciężką przeprawą, a kilku członków drużyny wróciło z dość mocnymi obrażeniami. Sam Keigar miał też kilka złamać, dlatego też mimo wypełnienia zadania uznał je za osobistą porażkę. Po w miarę szybkim powrocie do zdrowia wrócił do treningów oraz na jakiś czas postanowił ponownie skupić się na misjach poziomu B. (THE END)



Ekwipunek:

Ciekawostki:
- Dzięki za lekcjom za dziecka umie grać na fortepianie.
- Dobrze jeździ konno.
- Ma całkiem mocną głowę.
- Lubi zwierzęta.
- Gotowanie to jego hobby.
- Jest oburęczny.
- Uwielbia słodycze.
- Dobrze opanował etykietę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 68
Join date : 22/08/2017

#2PisanieTemat: Re: Keigar De Mertio   Nie Wrz 24, 2017 8:34 pm

Dobra, więc tak. Masz trochę powtórzeń i ogólnych błędów stylistycznych. Niemniej jednak cała Kp trzyma się kupy, ponadto ładnie wpisałeś się w realia forum oraz skupiłeś na rozwoju swojej postaci (bardzo miło to widzieć więc doceniam).

AKCEPT

Na start:
380 PD,
110 MM,
4300 klejnotów,
2 umiejki 1 poziomu, 1 drugiego i 1 trzeciego (umkę 2 poziomu dostajesz za magię, która mnie zainteresowała)

Życzę miłej gry!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Keigar De Mertio
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-