IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Aleja Stadna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#1PisanieTemat: Aleja Stadna   Pon Paź 09, 2017 10:01 pm

Aleja Stadna, wyjątkowa długa ulica jak na odbudowujące się miasto, jedna z najstarszych jakie przetrwały choćby i w części. Mieści się przy niej zarówno Zajazd "Pod zakrzywioną podkową" jak i kilka innych równie ciekawych oraz wartych odwiedzenia miejsc. Wygląd tego przejścia między budynkami zmieniał się na przestrzeni lat, ale obecnie prezentuje się na naprawdę wysokim poziomie poprzez klomby z kwiatami i małe drzewka przez dziwne, ale urocze dekoracje mieszkańców.
Tuż obok zajazdu stoi kilka wozów, a zaraz za podwórzem mamy także stajnię dla koni podróżnych. Dookoła pełno jest kamieniczek zbudowanych jeszcze w starym przedwojennym stylu, ale odrestaurowanych w miejscach gdzie coś się zawaliło, mieszkania w nich także odnowiono dla nowych i starych lokatorów. Przy jednym końcu ulicy mieści się antykwariat, a zaraz naprzeciwko niego piekarnia połączona z cukiernią. Jej parasole do siedzenia na zewnątrz widać już z daleka chociaż wszystko zależy od pogody czy tętni pod nimi życie.
Drugi koniec ulicy wieńczy bar, a naprzeciwko niego sklep z ubraniami dla prostych, średnio zamożnych oraz mało zamożnych mieszkańców miasta. Każdy znajdzie tam coś dla siebie chociaż nowobogaccy trzymają się raczej swoich dzielnic. Wygląd tych dwóch budynków kontrastuje ze sobą mocnym zestawieniem przeciwstawnych sobie barw, ale jednocześnie wspólnie tworzy przyjemny dla oka obrazek podobnie jak cała Aleja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#2PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Wto Paź 10, 2017 1:30 pm

W rozmowie najwyraźniej dziewczyna miała wątpliwości, co do swoich planów. Czyżby miała kilka opcji i nie wiedziała na co się zdecydować? Być może Keigar chwilę by nad tym gdybał, lecz Hani raczyła sama naświetlić nieco sytuację.
- Cóż po tym nagłym "wydatku", to w sumie się nawet nie dziwię. - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem. - Sądzę, jednak, iż w miarę szybko da się to odrobić. - Dodał po chwili lekko.
Pytającego spojrzenia początkowo nie skojarzył, cóż nie do końca wiedział co się za nim kryje. Kolejna kwestia zaskoczyła go zupełnie. Cóż nie bardzo był pewien jak to do końca zinterpretować. Mimo to miał pewne domysły, lecz postanowił wpierw odnieść się do tego tematu ogólnie.
- Jeśli masz na myśli, iż w podróży, to niestety nie mogę. Po tylu latach nie mogę odejść z gildii. Z kontekstu rozmowy przypuszczam, że chodziło o współpracę na misji. W takim wypadku z klei sam byłbym bardzo zainteresowany. - Odrzekł uprzejmym tonem z zwyczajowym uśmiechem.
Cóż jakby nie patrzeć Hani jest ciekawą osobą więc na misji z nią raczej by się nie nudził. Posiadała też całkiem silną magię, możliwe, że całkiem nieźle by się uzupełniali. Co do uśmiechu dziewczyny naturalnie zwrócił na niego uwagę. Gdy wspomniała o wojnie kąciki jego ust nieznacznie się zakrzywiły.
- Wiesz na ostatnie uderzenie i tak ściągali wszystkich magów w odpowiednim wieku, więc to nie tak, że tego uniknąłem. - Rzucił żartobliwie z lekkim uśmiechem.
Słysząc kolejny temat wyciągnął swój notatnik.
- Wiesz gdy go zobaczyłem, to właśnie chciałem, ty jednak podałaś mu zupełnie inne instrukcje. Tak, czy siak poproszę kogoś by sprawdził, jak sobie ten chłopiec radzi po dwóch tygodniach i ewentualnie go do nas ściągnął. - Odparł spokojnie pokazując pewne zapiski.
Między innymi zapisany był tam dokładny opis dzieciaka, nawet szmaty jakie na sobie nosił oraz miejsce gdzie wcześniej się spotkali.
- Nawet jeśli w gildii brakowałby ludzi z dobrym sercem to nawet w obecnym okresie mamy niedobory kadrowe, cóż własny kraj sprawia,że potrzeba jeszcze więcej ludzi w takiej organizacji. Dlatego też póki będą w stanie wykonać zadania rangi E, to raczej spokojnie będą mieć wszystko zapewnione. A, większość z nich jest prosta nawet dla dziecka, które nie panuje nad swoimi zdolnościami. - Rzucił zamyślony. - Ale w razie czego sam miałbym na nie oko. - Dorzucił po chwili uprzejmie.
W między czasie rzucał też okiem po okolicy, cóż po obiedzie wyruszał, więc jakieś drobne zapasy prowiantu też się przydadzą.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#3PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Sro Paź 11, 2017 6:48 pm

Ani trochę nie zdziwiła jej niechęć Keigara do opuszczenia gildii i wędrówek podobnych tym, które zajmowały jej całe dnie, ale jednocześnie nie oznaczało to, że nie mogli współpracować co po chwili potwierdził. Jak tylko będą mieli na oku jakieś zadanie to Hani na pewno zaproponuje mu coś wspólnego. Ich zdolności bowiem mogły się całkiem dobrze uzupełniać, rozkojarzony przez strach wróg na pewno będzie łatwiejszy do uśpienia dla samej zainteresowanej magini.
- Masz rację, to właśnie miałam na myśli. - Potwierdziła jak najprędzej jego przypuszczenia, a następnie rozejrzała się dokładnie wzdłuż ulicy, przesuwając wzrokiem bezpośrednio po każdym z budynków, sprawdzając ich znaczenie, rozmiar i zawartość bo szukali oboje miejsce w którym mogli dostać prowiant. Poza tym tam gdzie niedługo zmierzała przyda jej się naprawdę cienki strój. Pustynia nie pozostawia nikomu szansy na ochłodzenie więc trzeba się do tego dobrze przygotować. W planie miała także zakupienie jakiejś mapy najbliższych okolic jeśli w ogóle takowe istniały, a najprościej znaleźć podobne rzeczy zdecydowanie będzie w antykwariacie do którego powoli zaczęła prowadzić chłopaka w trakcie ich wymiany zdań.
- Nawet jeśli to twoja grupa ubezpieczała tyły, a nie brała zbytniego udziału w bezpośredniej walce. - Dziewczyna wzdrygnęła się na samą myśl o tym, a potem dotknęła swojego policzka. Pozostawiona na nim blizna miała nie zniknąć już nigdy zgodnie z jej własnym życzeniem, ale to jej ani trochę nie przeszkadzało. Przypominało za to o tym jak kruche jest ludzkie życie i co powinna kiedyś zrobić by odwdzięczyć się martwym towarzyszom. - Młody po drobnej pomocy nawet zostawiony sam sobie powinien dać radę przetrwać. Taki mamy świat, jeśli nie jesteś w stanie przeżyć po otrzymaniu wędki to dokarmianie cię rybami nie ma sensu. - Wyjaśniła pokrótce swój nieco okrutny światopogląd, który pewnie kłócił się z jej wcześniejszym gestem, ale te pieniądze miały ograniczony czas pomocy i dlatego bardziej klasyfikowały się właśnie jak wędka.
Dla osób postronnych mogło to nie mieć sensu, ale Hani doskonale rozumiała w jakiej sytuacji jest chłopiec i wiedziała, że aby nauczyć się jak przetrwać nie może mu już bardziej pobłażać.
- Zrobisz jak zechcesz. Nie będę cię powstrzymywała. -  Rzuciła jeszcze zamykając temat oraz drzwi za nimi gdy przekroczyli próg budynku. Momentalnie zaszkliły jej się oczy i zakaszlała pod wpływem stężenia kurzu w powietrzu, a na widok staruszki za ladą uśmiechnęła się słabo.
- Witam. Szukam jakichś map okolicy, a może i nawet wszystkich obecnych krajów jeśli takowe pani posiada. - Po tym dziewczyna została poprowadzona przez kobietę wzdłuż półek by odszukać odpowiednie woluminy, a Kei zostawiony sam sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#4PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Czw Paź 12, 2017 9:11 pm

Słysząc, iż jednak chodziło tylko o towarzystwo na misji odpowiedział dziewczynie tylko nieco większym uśmiechem. Cóż sądził, że to starczyło w końcu w tej kwestii obgadali już chyba wszystko. Następnie podążył za jej wzrokiem, lecz nie znalazł nic konkretnego. Hmm, najwyraźniej tylko się rozgląda. - Przemknęło po myśli zielonowłosemu. Słysząc odpowiedź dziewczyny na temat jego służby westchnął lekko.
- Ech, tak nie dane mi było zobaczyć co działo się na froncie i może to lepiej... Lecz powiem szczerze nie łatwo było chronić wasze plecy podczas partyzanckich ataków. Nie poddano nas nawet podstawowym szkoleniom, a zespoły dobierano chyba losowo. - Rzucił lekko zamyślony choć nadal z lekkim uśmiechem.
Wracając wspomnieniami to tamtych chwil to naprawdę ciężko było mówić o współpracy. Ze względu na zupełną nieznajomość członków drużyn zgranie w ekipach wydawało się niemal zerowe, a sprzeczni na porządku dziennym. Cóż wcale się nie znali, więc to w sumie nie było nic nadzwyczajnego. Co do kwestii chłopca trochę inaczej odbierał zapomogę Hani. Twierdziła, że to wędka, ale czy ta suma dawała stały dochód? Cóż gdyby dzieciak się znał na inwestowaniu, to może lecz Keigar w to akurat wątpił.
- Pytanie czy twa pomoc nie zostanie wykorzystana jako ryba. - Odparł spokojnym, acz uprzejmym tonem z zwyczajowym uśmiechem. - I tak zrobię. - Dodał po chwili na kolejną kwestię.
Następnie za dziewczyną wszedł do sklepu. Gdy rozmawiała z sprzedawczynią rzucił okiem po towarach, lecz nie znalazł nic interesującego.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#5PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Pią Paź 13, 2017 8:48 pm

Keigar miał zupełnie inne pojmowanie świata niż Hani, dlatego dla niego coś co było rybą pozostawało rybą w każdych okolicznościach, a dla Shin wszystko zależało od osoby, która tę rybę dostaje, jeśli kto był zaradny to i z ryby był w stanie wyciągnąć wędkę. Hanmi zdecydowanie wolała uczyć te dzieci, którym pomagała życia niż zapewniać im od razu tę wędkę wpychając je w ramiona obcych ludzi tudzież gildii, które mogły je później wykorzystać do złych celów jeśli maluchy zbyt wcześnie im zaufają.
Zasada ograniczonego zaufania oraz ciągłej ostrożności to jedne z głównych, którymi dziewczyna kierowała się przez całe życie. Może dlatego przetrwała tak długo mimo ciągłych wędrówek, braku swojego domu oraz rodziny i stałych środków na utrzymanie się. Któregoś dnia będzie musiała wybrać i dołączyć do którejś z gildii aby móc się dalej rozwijać. Do tej pory dawała sobie świetnie radę sama, ale jakby nie patrzeć lat jej nie ubywa.
Zostawiając na chwilę zielonowłosego samego przy kontuarze przeszła się wzdłuż półek ze staruszką, która po chwili odnalazła coś i z dwóch rulonów strzepnęła kurz.
- To Fiore sprzed paru lat, stworzona już po wojnie. Ta druga zaś to niedawno utworzona bo ledwie rok temu mapa terenu gildii Jaguarów. Dość ciężkie do zdobycia, ale u mnie się tylko kurzą skarbie. - Kobieta zmierzyła dziewczyną uważnym wzrokiem jakby oceniając na co są jej potrzebne i po chwili wręczyła jej oba woluminy. - Widzę, żeś podróżniczka kochanie więc oddam ci je za darmo. Nikt i tak dotąd o nie nawet nie zapytał. - Hani nie do końca uwierzyła w szczodrość kobieciny, ale uśmiechnęła się wdzięcznie i schowała prezenty do torby by następnie zapytać o jeszcze jedną rzecz. - Czy ktoś kiedykolwiek spisał coś na temat magii? Zależy mi na tych głównie umysłowych. - Kolejny raz staruszka zamyśliła się na moment, ale potem ku rozczarowaniu Shin tylko pokręciła głową. Wychodziło na to, że jeśli istniały jakiekolwiek woluminy w tym temacie to będzie musiała udać się bezpośrednio do Wielkiej Magicznej Rady albo Świętych Magów po pomoc, a to będzie szczególnie trudne zadanie. Wracając więc do wejścia wraz ze staruszką dostrzegła jeszcze na jednej z półek trochę biżuterii. To co przykuło jej wzrok od samego początku to wisiorek, a na nim mały pierścionek z grawerunkami ptaków w locie. Właścicielka sklepu powędrowała za wzrokiem Hani i widząc na co patrzy zacmokała z uznaniem.
- To dobry wybór panienko. - Wyjęła pudełko zza szyby, a później także biżuterię z pudełka i zawiesiła na szyi dziewczyny, która obejrzała się w lekko podstarzałym lustrze zanim nie spytała o cenę. - Nie jest ze szczególnych stopów więc i cena pewnie jest na twoją kieszeń kochanie, ledwie 100 klejnotów. - Shin przyjęła to bez słowa i jeszcze długą chwilę walczyła w myślach sama ze sobą aby uświadomić samej sobie, że wcale jej to nie potrzebne kiedy staruszka obróciła się do Keigara i udając konspiracyjny szept rzuciła. - A może ty byś tak obdarował swoją dziewczynę kawalerze? - Po tych słowach Hani musiała udać atak kaszlu, aby nie wydało się, że parsknęła śmiechem. Nie śpieszyło jej się jednak wyprowadzać kobiety z błędu bo była ciekawa reakcji drugiego maga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#6PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Nie Paź 15, 2017 11:11 am

Skoro kwestia ryby i wędki została zakończona Keigar całkowicie się skupił na przeglądaniu towarów, choć nic praktycznie nie przykuwało jego uwagi. Przez większość czasu ignorował rozmowę kobiet, w końcu po co miałby przysłuchiwać się temu co Hani kupuje. Lecz ze strzępków wypowiedzi, które dochodziły do niego z głębi sklepu usłyszał wzmiankę o magi umysłu. Więc jej moce rzeczywiście obejmują i takie rzeczy. - Skomentował w myślach. Cóż rzeczywiście chciałby poznać nieco więcej w tej kwestii, no ale póki co obiecał, iż nie będzie pytać, więc pozostało to przemilczeć. Dlatego też powrócił do swojego poprzedniego nudnego zajęcia. Zapewne zajmowałby się tym aż do momentu, gdy wychodzili by ze sklepu, lecz sklepikarka raczyła by się zwrócić w jego stronę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie treść jej słów. Heh, Ja chłopakiem Hani? I mam jeszcze jej coś fundnąć? - Rzucił w myślach podnosząc nieco prawą brew. Cóż takie numery były raczej średnio przyjemne nawet jeśli koszt nie był jakiś wysoki.Przez chwilę spojrzał na dziewczynę wyczekująco, lecz ta nie wyglądała na skorą do naprostowanie sytuacji.
- Dobrze, niech będzie. - Odparł uprzejmym tonem po czym zapłacił. - Zaczekam przy wyjściu kochanie. - Dodarł żartobliwie i wyszedł na zewnątrz.
Stwierdził, że tak uniknie dalszego naciągania bez nazywania go skąpcem czy czymś innym. Przy czym bardziej bał się tych uwag ze strony ekspedientki niż Hani.
- Odbiję sobie tę sumę innym razem. - Rzucił dowcipnym tonem z lekkim uśmiechem gdy dziewczyna w końcu raczyła opuścić już ten sklep.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#7PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Nie Paź 15, 2017 5:37 pm

Keigar nie musiał o to pytać bo całkiem możliwe, że przekona się o sile jej zdolności w najbliższej przyszłości gdy tylko dostaną się na misję razem. Im szybciej tym lepiej bo wtedy będzie go mogła spłacić bez problemu. Teraz jednak mieli jeszcze wspólnie inne kwestie do omówienia i wykonania bo zakupy ledwie się zaczęły.
Ostatecznie Hani w rozbawieniu pozwoliła mu na zapłacenie rachunku bo zamierzała zaraz po opuszczeniu sklepu zwrócić mu całą kwotę za wisiorek. Był piękny i z momentem gdy przyłożyła do niego dłoń, a następnie się uśmiechnęła wiedziała, że tego jednego zakupu nie będzie żałować w porównaniu do kilku innych bzdetów.
Już po pożegnaniu ze starszawą kobietą oraz obietnicy powrotu za jakiś czas opuściła wnętrze sklepu i odetchnęła z ulgą łapiąc chłopaka pod ramię.
- Graj, nie psujmy staruszce marzeń. - Po czym z uśmiechem pomachała jeszcze stojącej za szybą właścicielce, a następnie pociągnęła chłopaka za sobą dalej wzdłuż ulicy na której się znajdowali. Puściła go od razu gdy znaleźli się poza zasięgiem wzroku staruszki i wyciągnęła z kieszeni mieszek, a następnie odliczyła pieniądze by wcisnąć je w dłonie chłopaka. - Proszę, podziękowałabym też za prezent, ale… - To był jeden z kilku jej słabych żartów, który miał rozluźnić tę nieco dziwaczną atmosferę. - Mówiąc…. Odbiorę to sobie innym razem co dokładnie miałeś na myśli? - Spytała nie tylko z czystej ciekawości, ale także chcąc go zagiąć, posłuchać jak się tłumaczy. Czysta rozrywka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#8PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Pon Paź 16, 2017 7:23 pm

Jak się okazało sprzedawczyni obserwowała ich trochę dłużej niż zakładał, dlatego też musiał jeszcze chwilę pograć swą rolę. Dał się złapać dziewczynie za ramię i poprowadzić w wybranym przez nią kierunku. Gdy z decydowała się go puścić poprawił sobie płaszcz, który w trakcie tej przechadzki raczył mu się nieco przesunąć. Co do odliczonych pieniędzy chętnie je przyjął, choć spaliło mu to nieco żart.
- Podobno najlepsze prezenty sami sobie kupujemy. - Rzucił z lekka rozbawiony chowając pieniądze.
Przy kolejnym temacie uśmiechnął się nieco złośliwie. Najwyraźniej dziewczyna zamierzała mu pograć na nosie lecz nie zamierzał się tak łatwo poddać.
- Nie wiesz? Skoro kupiłem ci wisiorek, to ty jako moja dziewczyna powinnaś odwdzięczyć się stylowym kapeluszem lub krawatem. W końcu w kwestii mody to kobiety mają najlepszy gust. No ale skoro pieniądze oddane to zabawa skończona. - Odparł żartobliwie ledwie powstrzymując śmiech.
Następnie skierował swe kroki w stronę stoisk które można było dostrzec w oddali. Większość z nich posiadała produkty spożywcze, które uważał za najistotniejsze w podróży.
- Co powiesz by zając się teraz racjami żywnościowymi? - Spytał uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#9PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Pon Paź 16, 2017 10:08 pm

Bawił ją i budził nikłą nić sympatii ze strony Hani dlatego nie odpowiadała mu już tak oschle jak na początku, ba, nie była już do niego wrogo nastawiona, przestała go podejrzewać o najgorsze i z prawdziwym rozbawieniem słuchała jego tłumaczenia.
Spodziewał się lepszego, kobiecego gustu po kimś kto nosił takie brzydkie, ale wyjątkowo praktyczne ubrania jakie miała na sobie akurat Shin? No to by się naprawdę mocno przeliczył bowiem ona nie należy do ludzi, którzy posiadają jakieś wybitne poczucie własnego stylu. Doradzanie w wyborach zarówno życiowych jak i tych błahych dotyczących ubioru nie było jej mocną ani nawet średnio dobrą stroną więc nie zamierzała tego tematu jakoś przeciągać bez potrzeby. Wzruszyła jedynie ramionami, a następnie oboje udali się w kierunku stoiska z jedzeniem. W odpowiedzi na jego pytanie zaś dziewczyna skinęła głową. W myślach już dawno miała ułożoną listę, były to rzeczy które planowała zakupić na te kilka dni podróży zaraz po pierwszej misji jaką znajdzie jeszcze przed wyruszeniem w drogę. Możliwe nawet, że się tam spotkają, ale nie bierze tej opcji za pewnik.
- Masz jakieś ulubione dania? - Ni z tego ni z owego Hani wyrzuciła z siebie takie zwyczajne pytanie, uznała je jednak za w miarę normalne w otoczeniu ludzi pokroju Keigara, bowiem ona sama rzadko prowadziła tego typu konwersacje. - Ja potrafię się wyżywić tym co znajdę w swoim otoczeniu, ale to rzadko starcza na długo. Inaczej nie musiałabym w ogóle robić zapasów. - Wyrzuciła z siebie po krótkiej chwili oraz jego odpowiedzi i przeglądała ostrożnie warzywa oraz suszone mięso, które znajdowało się na straganach. Zapuszczała też ostrożnie macki myślowe w głąb umysłu sprzedawcy by móc później użyć swego uroku dla wytargowania mniejszych i jednocześnie nie budzących podejrzeń cen za to co kupi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#10PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Wto Paź 17, 2017 11:25 pm

Cóż ciuchy dziewczyny nie należały do najlepszych, no ale obecnie była w podroży więc bardziej liczyła się praktyczność niż wygląd. Z drugiej strony kto wie co nosiła gdy zostawała gdzieś na dłużej. Nie dane mu było to jednak zbadać, gdyż spotkali się dopiero wczoraj. Dlatego też jeszcze nie zapoznał się z gustem dziewczyny. Gdyby wiedział o ogólnych standardach Hani w kwestii ubierania się, to może kazałby jej zapomnieć o swoich słowach. Tak czy siak, gdy dotarli do stoisk temat uległ zmianie. Słysząc pytanie dziewczyny zamyślił się chwilę.
- Hmm, co lubię? Spaghetti z pesto, pizzę, tartę ze szpinakiem oraz sernik. Lubię gotować, więc sam obie je czasem robię, jednakże w czasie podróży odpadają. Cóż trwałość niektórych składników na to nie pozwala. - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem. - Podczas wypraw jednak nie mam jakoś większych wymagań. Chociaż często biorę ze sobą makaron i ryż. Jeśli są trzymane w suchym miejscu nie psują się, a po ugorowaniu w odrobinie wody nadają się do podania np. z warzywami, jak i do zup. - Dodał luźno.
Temat był przyjemny, więc Keigar nie miał nic przeciw jego kontynuowaniu.Co do zbieractwa czasem też się w to bawił jednakże jakoś nigdy nie miał w tym zbytnio wybitnych osiągnięć.
- Czasem też korzystam z dobroci lasów czy rzek, jednakże zazwyczaj służą jako dodatki.Cóż nawet jeśli umiem rozpoznać co jest trujące a o nie, to nie mogę całej potrawy postawić na składnikach, o których mało wiem. - Odrzekł nieco żartobliwie z zwyczajowym uśmiechem.
Przy ostatniej wypowiedzi wspomniał jednocześnie sytuację jak kiedyś z nieznanych składników zmajstrował niezwykle gorzko-kwaśną potrawę, że aż nie dało się jej jeść. Ta, zdecydowanie wolałby tego nie powtórzyć.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#11PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Sob Paź 21, 2017 1:53 pm

Hani nawet w myślach nie komentowała nigdy ubioru innych ludzi, starała się też ich nie oceniać jeśli coś nie było naprawdę oczywiste, nie rzucało się w oczy albo nie wywoływało niepotrzebnych problemów. Liczyła bowiem na to, że takie osoby wiedzą co robią i jakie mogą być tego konsekwencje, w większości przypadków miało na myśli zbyt skąpo ubrane dziewczęta. Jej samej zdarzało się tak ubierać, ale wyłącznie w upały lub na pustyni i najczęściej z daleka od większej ilości ludzi. Ich zachłanne, chciwe spojrzenia nierzadko doprowadzały ją do obrzydzenia światem, a zwłaszcza mężczyznami. Mało, który potrafił zachować klasę gdy pojawiała się obok w stroju kąpielowym albo zwyczajnie w staniku i spodenkach. Jednak czego oczekiwać po takich zwierzętach. No właśnie, niczego.
- To dość duży rozstrzał. Ja wolę prostą kuchnię. Wszystko co jest z drobiem. Zdecydowanie kurczak. - Odparła, a następnie wysłuchała jego monologu w temacie gotowania i sama zastanowiła się nad tym czy kiedyś nie urządzić sobie uczty po jakimś lepiej płatnym zadaniu, ale ostatecznie skarciła samą siebie w myślach, że to nie ma większego sensu. - Ja również mam niewielkie pojęcie o tym co oferuje nam matka natura, ale korzystam z tego niemal nieustannie gdy jestem w podróży. Na pustyni ciężko o uzupełnienie zapasów kiedy się zgubisz. - Oznaczało to mniej więcej tyle, że raz zdarzyło jej się zjeść coś co inni ludzie uznaliby za obrzydliwe, ale Hani po prostu starała się przetrwać. Sukcesywnie eliminując własne odruchy i dochodząc do momentu gdy zjedzenie robaka dającego białko nie robiło już na niej wrażenia. Podczas wojny i najgorszej nędzy nauczyła się także jak dobrze rozkładać posiłki by uniknąć zasłabnięcia z tego powodu. Mało rzeczy było w stanie ją obecnie zaskoczyć.
Ostatecznie ich rozmowa urwała się na dłuższą chwilę kiedy przeszukiwali stoiska i przy tym nieco oddalali się od siebie z każdą chwilą. Hani szukała produktów, które wytrzymają dłuższą podróż i nie zepsują się po pierwszych kilku dniach, jej kubki smakowe nie były tak wyszukane by marnować pieniądze więc szybko i przy targowaniu się odnalazła wszystko co było jej potrzebne, a torba znów nabrała ciężkości. Ostatnio jednak dziewczyna zauważyła nieznaczną, minimalną może poprawę własnej siły fizycznej bo noszenie tego balastu nie sprawiało jej już aż takiej trudności jak na początku. Dochodząc do ostatnich stoisk dostrzegła słodycze i z chwilą w której dojrzała jabłka w karmelu to przepadła. Jej jedyna słodka słabość bo nienawidziła słodyczy i słodkich potraw czy napojów z samej zasady i niechęci do tycia. Sprzedawca zachęcił ją aby podeszła ruchem dłoni, a rudowłosa niczym zahipnotyzowana jednym susem znalazła się przy półce z przysmakiem. Lustrując ją spojrzeniem wybierała najładniejsze bo mimo swojego uwielbienia dla jabłek nie miała w zamiarze kupić więcej niż jedno. Nawet w takim szaleństwie musi być metoda. Ostatecznie jednak skończyła z trzema dzięki utargowaniu ceny i własnemu urokowi osobistemu po czym dzierżąc je w opakowaniu dziarskim krokiem i z dumną miną odszukała Keigara by pokazać mu swoją zdobycz.
- Zobacz. Udało mi się dostać trzy za cenę jednego. A tanie wcale nie są. - Pochwaliła się może w nieco dziecinny sposób i wyglądając przy tym jak pięciolatka pokazująca rodzicowi pochwałę od nauczycielki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#12PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Wto Paź 24, 2017 10:18 pm

Słysząc słowa Hani w kwestii kuchni uśmiechnął się nieco rozbawiony.
- Cóż rozstrzał spory, gdyż możliwości kulinarne w tym świecie są całkiem duże. Czemu miałbym się ograniczać tylko do jednego możliwego segmentu? - Rzucił nieco żartobliwie. - Co do kurczaka zapamiętam. - Dodał uprzejmym tonem.
Ta, zielonowłosy zbytnio nie wybrzydzał i gustował w szeregu różnych trendów i dziedzin kulinarnych. Dlatego też zamawiał i przyrządzał sobie różnorodne potrawy. Kurczaka w sumie też, choć nie uważał go za jakiegoś specjalnego. W podróży też był kłopotliwy w przechowywaniu przez swoją nietrwałość, no ale skoro dziewczyna go lubiła, to warto było to zapamiętać. Być może jej nawet go przyrządzi, cóż jeszcze się zobaczy. Przy kolejnej kwestii został nieco zbity z tropu. Niewiele się na tym zna, a ciągle korzysta z dóbr matki natury? Hmm, chyba wolę nie wiedzieć chyba co jada i ile zatruć miała... - Przemknęło Keigarowi po myśli.
- Obawiam się, iż nie zawsze kończyło się do dobrze. - Odparł nieco zadumany.
Cóż chłopak tylko ograniczał się do niektórych owoców, grzybów oraz zwierząt i to tylko wtedy, gdy był pewien, że są jadalne, a o to było trudno, więc ciężko było mu sobie wyobrazić ciągłe korzystanie z tego co oferuje natura. Jedzenie robaków nawet nie brał pod uwagę, dlatego też opcjonalne menu dziewczyny mogłoby go nieźle zdziwić. Gdy przerwali rozmowę by zrobić zakupy wpierw przeszedł się szybko między stoiskami, by sprawdzić co oferują. Po zrobieniu rozpoznania zdecydował się kupić paczkę ryżu trochę różnych warzyw i suszonego mięsa. Cóż to była raczej uniwersalna podstawa nadająca się do różnych potraw. Towary postanowił nabyć u pań sprzedawczyń, by dzięki czarującemu uśmiechowi i kilku komplementom nieco po negocjować nad ceną. No, nie zawsze mu się udawało, lecz kilka rabatów ugrał. Westchnął jednak słysząc o osiągnięciach tymczasowej towarzyszki.
- Trzy w cenie jednego? Heh, też zdobyłem kilka zniżek, lecz z taką ofertą się nie spotkałem. - Odparł spokojnym, acz uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#13PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Sro Paź 25, 2017 4:51 pm

Widać było, że źle sformułowała swoją odpowiedź w sprawie dóbr matki natury, ale nie widziała już potrzeby aby to sprostować. Właściwie im mniej wie o tobie potencjalny wróg, w tym wypadku nigdy nie wiadomo, tym lepiej dla ciebie. Zwłaszcza jeśli ktoś nie doceni jej poprzez wygląd albo wiedzę jaką ma na jej temat to szanse na zaskoczenie go zwiększały się dwukrotnie i Hani nie raz przekonała się o tym w trakcie bitwy. Bo kto normalny spodziewałby się, że mała ruda dziewczynka będzie w stanie samym dotykiem albo spojrzeniem wedrzeć ci się do umysłu, a potem doprowadzić cię do obłędu? No właśnie nikt. Jej magia była naprawdę unikatowa pod tym względem bo potrafiła zadziałać nie tylko na sam umysł, ale także na mózg i ciało ofiary przez co stawanie z nią szranki zdawało się być rzeczą niemożliwą do wykonania. Przynajmniej tak brzmiała teoria, praktyki da się domyślić po szramie na jej policzku, jednak to temat już na inny raz.
Rozdzielając się uwinęli się dość sprawnie bo wracając do swojego towarzysza dziewczyna po drodze zakupiła też wszystko to co zawsze spożywała w podróży, a co mogło przetrwać dłużej niż kilka dni. Westchnienie towarzysza zabrzmiało dla niej niczym skarcenie i skrzywiła się odruchowo, a potem otworzyła przed nim torbę.
- Nie tylko to kupiłam. - Burknęła cicho tak jakby się nieco obraziła bo ostudził cały jej entuzjazm względem jedynego słodkiego przysmaku jaki tolerowała. Po tym jak przyjrzał się temu co przyniosła to na nowo zamknęła torbę i wręczyła mu jedno z jabłek. - Trzymaj. Długu to nie zwróci, ale uznajmy to za prawie zaliczkę. - Uśmiechnęła się samymi kącikami ust, a potem rozwinęła papierek dookoła jednego z pozostałych słodyczy i wgryzła się z lubością w słodycz. Jabłko były jednymi z lepszych owoców, nigdy przesadnie słodkie, często kwaskowate więc neutralizowały słodycz karmelu wystarczająco by jej nie przytłaczała. - To tylko jabłka, a pan sprzedawca chyba lubi sporo młodsze dziewczyny bo nadal się na mnie gapi. - Obróciła się do tyłu, a następnie spokojnie i z uśmiechem pomachała mężczyźnie o którym była mowa nim odwróciła się z powrotem do Keigara. Miała już wszystko co było jej potrzebne do dalszej drogi, ale odczuwała pewnego rodzaju smutek na myśl, że znów zostanie sama w podróży. Chyba się starzała skoro zdążyła go już polubić na tyle by później zatęsknić w podróży za jego dziwnym aczkolwiek miłym towarzystwem.
- Cóż… to chyba czas na pożegnanie prawda? - Zawahała się nieco przy tym pytaniu, ale lepiej tego nie przeciągać. Chciała wyruszać jeszcze tego samego wieczora jeśli nie wcześniej więc nie było sensu tracić czasu na zbędnych pogaduszkach czy przydługich pożegnaniach, zresztą to nie w jej stylu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#14PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   Nie Paź 29, 2017 8:29 pm

Słysząc nie zadowoloną wypowiedź dziewczyny zaśmiał się. Cóż skoro źle go zrozumiała, to wypadało naprostować sytuację, w końcu byłby problem gdyby przez niego porzuciła swoje ulubione smakołyki.
- Akurat nie to miałem na myśli. - Rzucił lekko nieco rozbawiony.
Tak, czy siak rzucił okiem na zakupione przez dziewczynę towary. Wszystko wydawało się w miarę poprawne, choć sam wybrałby kilka innych produktów spożywczych. No, ale jak wiadomo są różne gusta i się o nich nie dyskutuje. By potwierdzić, iż się przyjrzał pokiwał głową, w końcu i tak nie miał w tej kwestii nic do dodania.
- Dzięki. W porządku w takim razie tak uznam - Odparł żartobliwie z lekkim uśmiechem, gdy odbierał jabłkowy cukierek.
Tak jak dziewczyna szybko rozpakował swój owoc, po czym się w niego wgryzł. Jako, że nie miał jeszcze do czynienia z tego typu słodyczami, więc był nieco sceptycznie nastawiony. Trzeba jednak przyznać, iż smak okazał się nie najgorszy.
- Hmm, całkiem niezłe. - Wyrwało się zielonowłosemu po spróbowaniu tej przekąski.
Słowa całkowicie zgadzały się z jego opinią. Cóż zdecydowanie wolał ciasta, lecz nie mógł też powiedzieć, że to co dostał od Hani mu nie smakowało. Przechodząc jednak dalej słysząc słowa dziewczyny z rozbawieniem spojrzał w stronę wskazanego sprzedawcy.
- Może po prostu jesteś w jego typie. - Rzucił żartobliwie z nieco większym uśmiechem, a następnie skończył jabłko.
Czując nagłą zmianę nastroju spojrzał na dziewczynę, gdy ta nagle wypowiedziała kolejną kwestię. Przez chwilę zamyślił się nad jej słowami, cóż sam jeszcze nie miał ochoty kończyć spotkania, z drugiej strony Hani mogło się śpieszyć.
- Ja tam mam jeszcze trochę czasu za nim mój wóz przyjedzie. Jednakże jeśli masz jeszcze jakieś sprawy do załatwienia to nie będę cię zatrzymywać. - Odparł uprzejmym tonem.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#15PisanieTemat: Re: Aleja Stadna   

Powrót do góry Go down
 
Aleja Stadna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Aleja Kwitnących Wiśni
» Aleja czterech króli

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tereny Armored Jaguars :: Sabertooth-