IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Bar "Mongolizm"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 24/08/2017

#1PisanieTemat: Bar "Mongolizm"   Sob Wrz 16, 2017 9:56 pm

Miejsce w którym możesz odpocząć po podróży? W którym możesz wypić coś mocniejszego, nawet mając skośne oczy? Nic prostszego! W tym barze nie usłyszysz wyzwiska tylko dlatego, że masz inny odcień skóry. Wszyscy darzą się tu szacunkiem. To może wynikać też z tego, że zbierają się tu czasem magowie z gildii, ale myślę, że szacunek u osób przebywających tutaj jest już wrodzony. Po tragediach jakie spotkały ludzi w całym Fiore, wszyscy muszą się wspierać, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#2PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 12:39 pm

Bar, jakże wspaniałe miejsc na odpoczynek po długiej podróży. Yami zamówił sobie zapiekankę do jedzenia i siedząc przy stoliku oczekiwał na zamówienie. Ludzie obecni w pomieszczeniu patrzeli na siebie z szacunkiem i bez żadnych uprzedzeń. W końcu po tylu przejściach powinno się wspierać, a nie być dla siebie wrogim. Bardzo słaba prezencja członka Wróżki sprawiała że nie musiał się obawiać że ktoś go zaczepi. Przynajmniej dopóki ktoś nie zacznie go intensywnie szukać. W końcu po kilku minutach kelner dostarczył danie i chłopak zaczął zajadać pyszną potrawę. Lubił jeść i pić, to były wspaniałe czynności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#3PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 12:53 pm

Była nieco zmęczona. Nic dziwnego. Przecież noc spędziła jadąc pociągiem z Desierto. W duchu nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz obiecywała sobie, że nigdy więcej nie zapuści się tak lekkomyślnie do innego miasta. Stop to nie było inne miasto, a inne państwo. Cóż, stare nawyki szwendania się w odległe miejsca niełatwo jest zmienić. Padając z nóg weszła do barku. Miała ochotę coś zjeść. Zamówiła frytki i herbatę po czym usiadła na jednym z wolnych miejsc. Najbliżej niej siedział chłopak, o dobrej, jak na mężczyznę, budowie ciała. Z wrodzonej grzeczności postanowiła zagadać.
- Hej, jesteś stąd? - spytała uprzejmie.
Nie była w gildii dość długo by skojarzyć, że ma do czynienia z innym członkiem Fairy Wings. Nic dziwnego. Prócz mistrza nikogo z nich nie znała. Nie miała w zwyczaju oceniać po pozorach. Wojna zrobiła swoje i wielu ludzi wciąż kryło się pod maską obcych uczuć. Miała tylko nadzieje, że tym razem pogada z kimś nieco dłużej. Nadal miała w pamięci to jak Maryline się gwałtownie ulotniła, a ona nie wiedziała czemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#4PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 1:15 pm

Chłopak spokojnie zajadał swój posiłek nie zwracając uwagi na to co się dzieje. Aż tu usłyszał głos Kiedy skierował swój wzrok i chłodną twarz w stronę głosu Dostrzegł tam drobną i niską dziewczynę o brązowych długich włosach z wstążką. Pytała ona czy jest stąd. Yami po chwili ciszy odpowiedział -
Można tak powiedzieć- Odpowiedział jej spokojnie po czym dalej jadł swój posiłek. Kojarzył ją z wyglądu, widział ją gdzieś w siedzibie Gildii ale nie rozmawiał z nią. Aż przypomniały mu się dawne czasy gdy jako dziecko pomagał grupom uchodźców podczas wojny. Wtedy spotykał mnóstwo ludzi których nie znał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#5PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 1:59 pm

Nigdy jeszcze nie była w siedzibie gildii, więc nie miała nawet jak skojarzyć jej członków. Ok zajeła pokój w gildii, zostawiła tam swoje rzeczy i kotkę ale poza strefą mieszkalną się po niej nie kręciła. Mistrz załatwił wszystko na miejscu, a ona ruszyła dalej. Co prawda chyba powinna Nie zmieniało to jednak faktu, że była po prostu miła dla wszystkich. Kiedy kelner podał jej posiłek przez chwile jadła w milczeniu po czym postanowiła jakoś podtrzymać rozmowę:
- Jesteś magiem? - spytała.
Nie miała zielonego pojęcia, że ma do czynienia z kolegą z gildii. Jednak nawet gdyby wiedziała nic by to pewnie nie zmieniło. Ona wszystkich lubiła. Może to i dziwne jak na dziecko wychowywane w sercu wojny ale nawet ta nie odebrała jej wiary w ludzi. Teraz wszystko odbudowywali razem i nie warto było szukać choćby cienia zdrady. To miejsce było tego jawnym przykładem. Widziała przy innych stolikach osoby, które pochodziły z różnych zakątków świata. Nikt na nikogo nie patrzył krzywo. Może nie wszyscy rozmawiali ale dawało się wyczuć ową unoszącą się w powietrzu serdeczność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#6PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 3:45 pm

Czas mijał, danie powoli się kończyło, ale cisza ponownie została przecięta jak nóż tnie masło przez kolejne słowa wypowiedziane przez dziewczynę. Pytała ona czy jest magiem, Yami postanowił jej to pokazać. Podciągnął rękaw kierując swoje umięśnione ramię w jej stronę. Na nim widniał biały znak Gildii do którego należeli oboje.- Tak- odparł lakonicznie po czym przywołał kelnera pstryknięciem palca i zamówił kolejną zapiekankę, tym razem z sokiem pomarańczowym. Trzeba coś popić do dobrego jedzenia. Postanowił się odezwać po raz pierwszy sam- Zakładam że także jesteś magiem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#7PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 4:17 pm

Skończyła frytki i dopiła herbatę po czym zamówiła kolejną filiżankę. Jeść dalej już nie musiała. Zwykle potrzebowała niezbyt wielkich racji żywności. Pewnie to kolejne przyzwyczajenie organizmu z dawnych czasów. Za to nawadniała się porządnie. Kiedy chłopak pokazał jej swój znak uśmiechnęła się szeroko. Byli z tej samej gildii.
- O super też jestem w Fairy Wings - zaklaskała delikatnie w dłonie - Też w niej jestem od niedawna.
Jako, że dołączyła z porządkiem nowej ery czyli krótko mówiąc przedwczoraj mógł nawet o niej nie usłyszeć zwłaszcza, że poza krótkim dostarczeniem bagaży do części mieszkalnej nie szwendała się nawet w jej okolicy. Ruszyła w drogę i jako tak się służyło, że w jeden dzień dowędrowała do drugiego kraju, a dopiero niedawno wróciła tu pociągiem. Ruchem ręki wskazała na plecy dając tym samym znak gdzie jest ukryty pod ubraniami symbol przynależności.
- Tak przy okazji to nazywam się Alonse Kurokami - przedstawiła się.
Była bardzo zadowolona, że go poznała. Znajomość ze swoimi towarzyszami zawsze jest czymś pozytywnym. Kto wie może kiedyś przyjdzie im przyjąć razem jakieś zlecenie, a nawet bez tego warto zawsze znać takie osoby bo wtedy wie się na kim można polegać w razie kłopotów. Zastanawiało ją jak długo już tu jest. Nie chciała jednak od razu zasypywać go gradem pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#8PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 4:57 pm

Okazało się że dziewczyna tak jak myślał jest z tej samej gildii co on. Widocznie ucieszyła się że spotkała kogoś z jej członków. Yami nie podzielał jej radości, ale nie zamierzał na razie okazywać swojego niezadowolenia ani tym podobnych uczuć.- Yami, też mi miło cię poznać. pewnie masz dużo pytań- Uznał że nie zbiednieje jak na razie będzie miły i odpowiadał na wszystkie pytania nowo poznanej osoby. Oczywiście jeśli go zdenerwuję to zniknie szybciej niż zdąży to zauważyć. Dodatkowo jego prezencja sprawi że chwila minie zanim się zorientuje że Szaro-czerwonooki zniknął. Czekał też przy okazji aż może trafi się jakieś zlecenie które może wykonać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#9PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 5:34 pm

Alonse miała to do siebie, że zawsze bacznie przypatrywała się rozmówcy. Nie dlatego, że od razu kogoś o coś podejrzewała, a z czystej grzeczności. Przecież nie będzie patrzeć w sufit kiedy ktoś coś do niej mówi. Dlatego też Yami mógłby mieć problemy z zniknięciem od tak ale w sumie jakby chciał pójść to by go nie powstrzymywała. Na pytanie nowo poznanego maga odpowiedziała lekkim skinieniem głowy. Tak miała kilka pytań ale nie chciała wszystkich zadawać od razu.
- Największy mój problem jest taki, że niewiele wiem o gildii i jej członkach - przyznała - Nie było mnie w niej jeszcze. Problem w tym taki, że nie bardzo wiem jak się zachować.
Gdy rozmawiała o Fairy Wings z mistrzem ten odpowiadał, że nie ma się czym martwić i po prostu być sobą. Niby wszystko jasne i proste ale jak nieumyślnie zachowa się niewłaściwie to będzie problem. Przecież w innym miejscu mogą obowiązywać inne zwyczaje.
- Macie jakąś specjalną etykietę lub jakiś spis odpowiednich zachowań?
Nie chciała wyjść na osobę pozbawianą kultury, więc wolała wiedzieć zawczasu. A kto jej lepiej o tym powie niż członek tej samej gildii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#10PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 7:40 pm

Dziewczynka nie spuszczała z niego wzroku ani na chwilę, niezbyt mu się to podobało. Jedząc swoją zapiekankę słuchał co mówi. A więc martwiła się o to jak się ma zachowywać wewnątrz gildii. W sumie każdy zachowywał się tak jak go stworzono i nikt nie udawał kogoś kim nie jest.- Po prostu bądź sobą, wszyscy tak robią- Odpowiedział jej na pytanie i tyle. Nie był typem zbyt rozmownym, sam raczej nie wdawał się w rozmowę z innymi przez co przez większość czasu miał święty spokój. To było dla niego dobre, ale doskonale wiedział że spokój nie zawsze jest zachowany. Czasem też po prostu jest lepiej jak coś się dzieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#11PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pon Paź 02, 2017 8:55 pm

Dotarło do niej, że znów trafiła na niezbyt rozmowną osobę. Zwykle by jej to nie przeszkadzało ale dopiero co dołączyła do gildii i chciała kogoś bliżej poznać. Tak po prostu.
- Możesz mi powiedzieć coś o sobie? - spytała - Nie musi być to nic wielkiego. Tylko drobnostka. Na przykład jaką masz magię? Też mogę ci coś o sobie powiedzieć jak chcesz.
To co Yami powiedział jej o gildii nieco ją uspokoiło. Czyli nie musi się przejmować swymi dziwactwami. Jej długie brązowe włosy opadły delikatną falą na jej ramiona, gdy pochyliła się bliżej niego zaciekawiona. Na pierwszy rzut oka trudno było ocenić jaką magią ktoś włada. Patrząc na nią niektórzy nawet sądzili, że jest zbyt dobra by być magiem. Nie dlatego, że by nie dała rady udźwignąć magicznej mocy ale że nie podołałaby wykonaniu jakiejkolwiek misji wymaganej starcia z drugą osobą. W sumie nie do końca mijało się to z prawdą. Alonse gdyby tylko mogła nikogo by nie raniła podczas misji choć wiedziała, że nie zawsze jest to możliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#12PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Wto Paź 03, 2017 6:43 am

Chłopak ponownie wysłuchał wszystkich słów nowo poznanej osoby. Wygląda na to że Ali chce się bardziej zapoznać. Władca Piekieł zastanowił się czy coś straci jak jej coś powie, no w sumie nic. Więc powiedział.- Cóż.... Lubię czytać książki, jestem w gildii już jakiś czas. Nie mam rodziny więc muszę samemu o siebie się martwić. A ty? Odbił na koniec pytanie w jej stronę. Niech teraz ona się wypowiada, Yami skończył na razie mówić i ponownie zalęgła się cisza do czasu aż dziewczynka przetrawi informacje i sama zacznie mówić. Od czasu do czasu można sobie uciąć z kimś dłuższą pogawędkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#13PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Wto Paź 03, 2017 12:07 pm

A więc i Yami jak wielu w czasie wojny musiał stracić swoją rodzinę. Zastanawiała się przez moment czy o nich pamięta ale o to nie zamierzała pytać. Ona swoich nie pamiętała. Ojca straciła mając dwa, a matkę gdy cztery lata. Przez czas jaki od tego minął ich twarze zamazały się w odmętach umysłu Alonse. Na szczęście drugi fakt był bardziej optymistyczny. Dotyczył książek.
- O ja też kocham czytać - oznajmiła - mój ulubiony gatunek to kryminał. Najlepiej z nutką romansu ale nie przesyconą. Gatunek musi pozostać gatunkiem - rozmarzyła się przez moment - A ty masz jakąś konkretną ulubioną pozycje? - spytała.
Mogą dyskutować o Książkach. Jej to nie przeszkadza, a wręcz nawet lubiła takowe tematy do rozmów. Czarodziejka struktur organicznych ponownie wlepiła w niego swój pełen zainteresowania wzrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#14PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Wto Paź 03, 2017 5:11 pm

Wygląda na to że oboje mają więcej wspólnego niż można było pomyśleć. Dziewczynka ucieszyła się widząc że łączy ich wspólne zainteresowanie i cały czas obserwowała chłopaka. Ten zauważył szczęście Alonse i uznał że na razie nie ostudzi jej radosnych uczuć. Po krótkim zastanowieniu odpowiedział.-Lubię czytać kryminały lub akcji, w sumie z elementem romansu i haremu [ High school DXD np :D ] Po wyrzuceniu z siebie tych wyrazów kończył powoli kolejną porcję zapiekanki i popijał ją sokiem pomarańczowym. Yami po wcześniejszej krótszej obserwacji wyrazu twarzy dziewczyny zapytał.- A ty masz rodzinę?-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#15PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Wto Paź 03, 2017 6:22 pm

Harem, hę? Akurat tego niezbyt lubiła, a wręcz przeciwnie. Budził jej niesmak. Nie lubiła osób, które nie potrafią być wierne, a słowo harem jej pod to podpadał. No ale o gustach się nie dyskutuje. Zresztą są dużo gorsze upodobania. Zadane przez Yami'ego pytanie zabolało ją jednak bardziej niż mogła się tego spodziewać. Po wojnie ludzie często ją pytali, czy nie ma kogoś kto by się nią zajął, gdy samotnie wykonywała misje. Zwykle wtedy odpowiadała jedno słowo. Wojna. To wystarczyło by zakończyć temat. Nie jako jedyna została przez nią sirotą. Choć miała dopiero dziesięć lat, gdy wojna się skończyła potrafiła o siebie zadbać. Może fakt, że unikała zleceń mających na celu większe starcia przeżyła najtrudniejszy okres. Im rosła, tym pytania tego typu stawały się rzadkością aż całkowicie znikły. Ale oczywiście ktoś w końcu musiał poruszyć ten temat, a ona nie była na to psychicznie gotowa. Wszystkie jej myśli teraz krążyły wokół pozytywnej sytułacji jaką było dołączenie do gildii, a owe słowa przeszyły ten stan bolesną strzałą.
- Nie mam żadnej - odpowiedziała krótko, a jej palce zacisneły się na podbiciu krzesła - Nawet ich nie pamiętam.
Choć starała się to ukryć w jej oczach można było dostrzec drobne łzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#16PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Wto Paź 03, 2017 7:56 pm

Nie miała rodziny i jej nie pamiętała. A to ciekawe, tak się składa że on ma tak samą. Są do siebie bardziej podobni niż myślał. Ale w sumie on nie jest aż taki sam. W końcu ma swoją drugą stronę medalu. - Wygląda na to że jesteśmy bardziej podobni niż myślałem, choć widzę że masz się lepiej ode mnie. Odparł swoim zimnym głosem i zaczął na nią patrzeć swoimi dziwnymi dwukolorowymi oczami bardziej przyjaźnie. - Tak właściwie to nie harem w pełnym tego słowie znaczeniu mi się podoba. Chodzi mi o taki że ktoś, załóżmy że np: 4 dziewczyny zakochują się w jednym chłopaku a on kocha je wszystkie. Chce sprawić że będą one wszystkie z nim szczęśliwe i będzie ich bronić za wszelką cenę. To szanuję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#17PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Wto Paź 03, 2017 9:28 pm

Szybko otarła łzy delikatnym ruchem zgiętego palca wskazującego. Chyba zareagowała zbyt emocjonalnie. Yami chyba wyczuł, że to dla niej bolesne i szybko zmienił temat. Znów zaczął gadać o haremie. Ciekawe skoro akurat o tym skoro wymienił jeszcze kryminał i akcje. To co mówił jeeszcze bardziej utwierdziło ją w niechęci do haremu. Nie dosć, że bochater powieści nie grzeszył wiernością to jeszcze nie potrafił się zdecydować. No ale nie zamierzała o tym rozmawiać. Nie jej klimat i może się nie znać.
- Pogadajmy o czymś innym - powiedziała - Opowiedz mi może o jakiejś swojej misji.
Nie zamierzała rezygnować z powodu odmiennych gust co do haremu. Na pewno jest coś o czym podyskutują równie ochoczo. Wystarczy tylko tego czegoś poszukać. A skoro Yami był członkiem tej samej gildii co ona to tym chętniej dowie się o nim czegoś więcej niż to jakie książki zwykle czyta.
-Zdarzyło ci się kiedyś na takiej coś zabawnego? - spytała.
Lubiła wysłuchiwać opowieści o przygodach innych magów. To przypominało jej czasy, gdy szła z oddziałem a jego członkowie chętnie przy niej wspominali swoje magiczne przygody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#18PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Sro Paź 04, 2017 8:44 am

Teraz zaczęła go wypytywać o misję jakie wykonał. No cóż, W Gildii za jedyną misję związaną z nim było sprowadzenie go tutaj. Miał trochę przygód za czasów wczesnej młodości. - Cóż... Misją można nazwać to że pomagałem grupom uciekającym lub idącym na front podczas wojny. Nazywali mnie wtedy duchem lub Widmem. A to dlatego że nikt nie wiedział kim jestem, większość dalej myśli że jestem zjawą. Zabawne to może być to że większość osób w Gildii mnie nigdy nie widziało. Z powodu pewnej cechy mojego ciała. Nawet on sam się zdziwił że powiedział tyle wyrazów na raz. Ale na tym koniec, nie będzie się już tak rozgadywał. Jak na razie jedyną osobą która o nim tyle wiedziała jest tylko sam Mistrz Gildii. I lepiej żeby tak zostało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#19PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Sro Paź 04, 2017 11:10 am

Skrzwiła się nieznacznie i cicho westchneła. Ona tu pyta o coś wesołego i zabawnego, a ten smęci o wojnie. Przez jego gatkę znów podłapała doła. Czy on w ogóle potrafi się uśmiechć? Niezbyt ją zainteresował fakt, że ktoś tam nazwał go per. „Widmo”. Ją też czasem dziwacznie nazywali. Taki los prędzej, czy później spotyka każdego maga. A niech nazywają ją też łamagą i niezdarą. Jej to zwisa. Alonse posiada duży dystans do siebie i potrafi to znieść. Na szczęście ją kiedyś, za wojennych czasów nazywali „iskierką nadzieji”. Nieważne. Nie chce myśleć o wojnie. Gdyby to od niej zależało pozbyłaby się jej z pamięci, a co za tym idzie związanych z nią koszmarów.
- Cóż ja kiedyś podczas suszy pomagałam ratować uprawy - zaczęła mając nadzieje, że nieco rozchmurzy ponuraka - Byliśmy na straconej pozycji, gdy nagle dostałam napadu katoru. Kichałam i kichałam, a specyficzna część mojej magii sprawiła, że wokół mnie zaczeła rosnąć trawa. Ktoś szybko skojarzył fakty i podrażnił mój nos pyłkiem. Kiedy skończyliśmy pole było zielone a ja nigdy nie byłam tak zmęczona przez kichanie.
Teraz na wspomnienie tej pracy sama śmiała się w duchu. Kto wie może poprawi to też nastrój Yami'emu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#20PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Sro Paź 04, 2017 1:00 pm

Yami zauważył że dziewczyna próbuję rozweselić atmosferę. Wtedy... na jego twarzy na chwilę wystąpił uśmiech! Przekazał jej swoją ,,życzliwość'' aby pokazać że jej starania nie poszły na marne. Potem zmienił temat na bardziej swobodny.- A jakie lubisz zwierzęta ? - Lubił zwierzęta, szczególnie Wilki, psy albo śpiewające ptaki. Czuł do nich sympatię, wiele razy podczas starych dziejów przebywał w towarzystwie stad wilków lub słuchał pięknego śpiewu latających istot. W ten sposób można było zapomnieć o tym co się dzieje wokół niego. Pamiętał że jak posłaniec skrzydeł wróżki go szukał w pewnym lesie to akurat przebywał wśród tychże zwierząt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#21PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Sro Paź 04, 2017 3:27 pm

Widok przelotnego uśmiechu u nowego znajomego poprawił jej samej nasterój. Sam chłopak tym razem zaproponował kolejny temat do dyskusji. Dotyczył kochanych przez nią zwierząt.
- Uwielbiam wszystkie - oznajmiła pogodnie - z wyjątkiem małp ale to nie są nawet zwierzęta to poczwary - wzdrygnęła się lekko - jednak jak mam postawić na konkretny gatunek to będą to koty. Kocham je bezgranicznie. Sama mam kotkę. Lilith.
No właśnie jeśli już o jej podopiecznej mowa to będzie musiała pamiętać żeby kupić butelkę świeżego mleka wracając do siebie. Kociczka lubiła wypić miseczkę takowego przed snem, a że jako kot spała dość często to i mleczka trzeba było mieć zawsze pod dostatkiem. A nic nie uszczęśliwia Ali tak bardzo jak zadowolona mordka Lilith. Dlatego też jej mrucząca towarzyszka zwykle miała w zasięgu łapki to czego każdemu kotku potzeba do pełni szczęścia.
- A ty masz jakiegoś? - zainteresowała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#22PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pią Paź 06, 2017 10:39 am

Heh, to nie było zbyt trudne. Yami domyślił się że jego uśmieszek poprawił humor dziewczynce. Ali opowiedziała że kocha koty oraz ma własną o imieniu Lilith. Chłopak nie miał zwierząt, wprawdzie kiedyś razem z nim podróżowało stado wilków którym się opiekował z racji zniszczenia ich lasu przez demony, na prośbę pewnego staruszka. Czerwono-szarooki znalazł im przyjemne i bezpieczne miejsce do zamieszkania i odszedł w swoją stronę. Dawno już ich nie widział,- Cóż, zwierząt jako takich nie mam, ale kiedyś opiekowałem się dość dużym stadem wilków, znalazłem im dobre miejsce do życia i upewniwszy się że jest tam dobrze odszedłem. Czasami przy podróży towarzyszyły mi kruki, - Chłopakowi znowu wypowiedział więcej słów niż zazwyczaj, już 2 raz w rozmowie z jedną osobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#23PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pią Paź 06, 2017 2:27 pm

Fakt, że pomógł wilkom bardzo jej się podobał. Lubiła ludzi, którzy troszczą się o zwierzęta. Sama często ostatnio chodziła do lasu dokarmiać jego mieszkańców. W końcu była zima i jedzenia tam brakowało.
- Chyba nie musisz się o nie martwić - powiedziała spokojnie - Wilki mają silny instynkt przetrwania i jako zwierzęta terytorialne powinny być tam, gdzie czują się najlepiej. Jeśli nikt ich nie zdominował powinny być tam, gdzie je zostawiłeś.
Zaczeła robić się nieco senna, więc zamówiła kolejną filiżankę herbaty. Cóż, niedługo będzie się musiała zbierać do domu. Lilith pewnie już na nią czeka. Najpierw jednak chciała dokończyć rozmowę z Yamim.
- Ile osób z gildii znasz? - spytała na koniec.
Chciała jak najszybciej odznaleść się w nowym miejscu by nie być dla innych tylko obciążeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 31
Join date : 20/09/2017

#24PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pią Paź 06, 2017 4:25 pm

Ta, nie musiał się martwić o stadko wilków którym się opiekował, może kiedyś tam wróci i zobaczy co u nich. Zamówił sobie jeszcze frytki i jadł je. Powoli planował się zbierać, wtedy dziewczynka zapytała się czy kogoś zna z gildii.- Z widzenia prawie wszystkich, a rozmawiałem oprócz Mistrza tylko z tobą- Sam raczej nie podchodził do innych aby zagadać. Bo niby po co? było mu dobrze samemu i miał spokój, ale jak już ktoś go zaczepił to przecież nie zacznie go wyzywać i przegoni. No nie zawsze. Wtedy  dziewczyna zamówiła sobie kawę. Chłopak to wykorzystał, kończąc frytki zostawił zapłatę i mówiąc- Na razie- Zniknął ulatniając się z baru za pomocą swojej pozornej niewidzialności.

[/zw]


[Dzięki za wspólną sesję, możesz napisać o prośbę o podsumowanie?]


Ostatnio zmieniony przez Yami Kurai dnia Pią Paź 06, 2017 5:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 24

#25PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   Pią Paź 06, 2017 5:15 pm

Czyli jednak trafiła na typ samotnika. No dobrze choć, że z nią pogadał w miarę jak człowiek. Miała tylko nadzieję, że następnym razem trafi na kogoś bardziej radosneg. Nie żeby Maryline i Yami byli bucami ale chyba też nie można nazwać ich zbyt skorymi do zabawy.
- To papatki - zawołała pogodnie, gdy ten znikał.
Nie rozumiała po co odstawiał ten co odstawiał ten trik. Przecież by go nie zatrzymywała, gdyby otwarcie jej powiedział, że musi iść. Dopiła herbatę w ciszy obserwując gości. Nie żeby kogokolwiek śledziła. Po prostu chciała mniej, więcej skojarzyć kto może odwiedzać ten miły barek. Po jakimś czasie i ona musiała wracać do domu. Zamówiła butelkę mleka na wynos, zapłaciła i uśmiechając się pogodnie wyszła. Ciekawiło ją jak Lilith idzie zadomawianie się w nowym miejscu jakim był pokój w gildii.

z/t

[Po pierwsze Ali zamówiła herbatę, po drugie zrobiła to przed zadaniem pytania, więc Yami nie mógł tej chwili wykorzystać jeśli jej również odpowiedział. Co do zatwierdzenia sesji to spoko zgłoszę]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#26PisanieTemat: Re: Bar "Mongolizm"   

Powrót do góry Go down
 
Bar "Mongolizm"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Królestwo Fiore :: Nowa Mongolia-