IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Aleja parkowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 24/08/2017

#1PisanieTemat: Aleja parkowa   Sob Wrz 16, 2017 10:08 pm

Jest to dosyć duża aleja, która ma w sobie dużą część lasu, jak i szeroką, piaskową dróżkę, która prowadzi przez większą część zarośniętego obszaru. Co kilkanaście metrów są poustawiane ławki, także można zawsze sobie usiąść. Cały rok jest tu zielono, ponieważ w zimę magiczna aura tego miejsca chroni rośliny przed złym klimatem. Jest to liczne miejsce randek i spotkań zakochanych. Nic tak w końcu nie poprawia humoru jak spacer z ukochaną osobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#2PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pią Paź 06, 2017 7:00 pm

W drodze na kolejną misję zielonowłosy postanowił postanowił zatrzymać się w miejscowości Hargeon. W sumie nie tyle chciał co został zmuszony do tego postoju. Jak się okazało w wyznaczonym kierunku już dzisiaj nie wypływał żaden statek, więc musiał poczekać do jutra. Po zarezerwowaniu pokoju i zjedzeniu czegoś w pobliskim zajeździe postanowił przejść się po okolicy wieczorową porą. Los chciał, iż trafił do parku w stylu angielskim. Jaki, że Keigar lubił leśne klimaty bez większego namysłu ruszył w głąb w głąb jego alejek. Spacerując tak może z 20 minut w końcu postanowił siąść na jakiejś ławce i spojrzeć w niebo. Hmm, nieboskłon jest jeszcze całkiem jasny, więc mam całkiem sporo czasu. Okolica niby wydaje się całkiem przyjemna, lecz czym ja się zajmę do kolacji... - Westchnął w myślach. Poprawiając kapelusz rzucił jeszcze raz okiem po okolicy. Czując zimny powiew powietrza na karku dopiął ostatnie guziki płaszcza. Heh, może jednak powinienem wracać? Jeśli nie będę ostrożny, to jeszcze się przeziębię. - Zaśmiał się w myślach. Następnie niezbyt chętnie i trochę leniwie podniósł się z ławki. Nim jednak ruszył z powrotem postanowił poświęcić jeszcze chwilę by podziwiać uroki tego miejsca.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#3PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pią Paź 06, 2017 7:26 pm

Alonse potrzebowała bliskości natury. Musiała poczuć zapach trawy i bliskość roślin inaczej najpewniej zaczełaby chorować. Ot taki mały efekt jej magii. Choć na łonie natury czuje się jak nowonarodzona to wystarczy ją od niej ociąć by zaczeła czuć się nienajlepiej. Jako, że była zima i większość roślin w Fiore przeszła w stan uśpienia zmuszona była poszukać innego rozwiązania. Na szczęście w Hrgeon istniała pewna miła i ciepła alejka. Korzystając z okazji zabrała ze sobą na spacer Lilith, która przez ostatnie mrozy zaczeła robić się marudna. Teraz czarna kotka murcząc z zadowoleniem spacerowała tuż obok niej.
- Tak - potwierdziła Alonse - to bardzo relaksujące miejsce.
Aż czuła jak siły na nowo napełniają jej organizm. Te były jej szczególnie potrzebne, gdyż niedługo wybierała się na misje. Ponoć chodziło o jakiś portal ale na razie nie zamierzała zaprzątać sobie tym głowy. O tym co będzie robić dowie się, gdy nadejdzie czas. Teraz myślała tylko o relaksie. Nagle Lilith zebrała się do biegu. Tref chciał, że na jej trasie pojawił się zielonowłosy chłopak.
- Hej, uważaj - zawołała w jego kierunku.
Jej podopieczna nie miała co prawda w stosunku do maga żadnych wątów. Gorzej, że koło jego nóg przemknęło coś małego. Założyła, że musiała być to mysz lub inny mały gryzoń, którego Lilith jak każdy szanujący się kot postanowiła schwytać. Problem w tym, że gdy ta już polowała to biada tym którzy w jakimś stopniu jej w tym przeszkodzą. Nie chciała by chłopak, kimkolwiek był, spotkał się z jej pazurami.


Ostatnio zmieniony przez Alonse Kurokami dnia Pią Paź 06, 2017 8:59 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Zapomniało się koloru do jednej wypowiedzi dać.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#4PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pią Paź 06, 2017 9:13 pm

Gdy tak delektował się tym pięknym widokiem w pewnym momencie usłyszał kroki. Początkowo zignorował te dźwięki, gdyż i tak niedługo zamierzał się zbierać, więc nie było sensu by z innymi przechodniami sobie nawzajem przeszkadzali. Trwało to jednak tylko do momentu, gdy usłyszał ostrzeżenia, jakby w jego kierunku zmierzało jakieś niebezpieczeństwo . Kątem oka rzeczywiście dostrzegł, iż coś gnało wprost na niego, dlatego też postanowił odskoczyć. W tym przypadku jednym susem wskoczył na ławkę, na której siedział chwilę temu. W locie obrócił się również tak by móc zobaczyć całą tą sytuację. Wówczas dostrzegł, że tym całym zagrożeniem był tylko uroczy kiciuś. Ech, a już myślałem, iż w moją stronę mknie jakiś potwór. Dobrze, że na dzień dobry nie odpowiedziałem żadnym atakiem. - Westchnął w myślach. Nie schodząc z ławki chwilę obserwował, jak zwierzak skacze w jedną i drugą, a następnie się odezwał do dziewczyny, jeśli ta podeszła.
- Dobry wieczór. Kot jest pani? - Odparł uprzejmie z lekkim uśmiechem.
O ile kiciuś nie plątał się pod ławką zszedł z niej i otrzepał ją z ewentualnego brudu, który mógł pozostać po jego butach. Następnie stwierdzając, że w sumie może tu jeszcze chwilę zostać ponownie siadł na drewnianym siedzisku. Jeśli odpowiedź na poprzednie pytanie była twierdząca postanowił kontynuować temat.
- Nie boi się pani, że ucieknie? - Odrzekł tym samym tonem co wcześniej dalej z uprzejmym uśmiechem obserwując dalsze poczynania zwierzaka.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#5PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pią Paź 06, 2017 10:11 pm

Odetchnęła z ulga, gdy zielonowłosy chłopak wykonał unik. Co prawda sam zwierzak nie stanowiłby zagrożenia dla dorosłego mężczyzny ale nikt nie lubi być podrapanym. Lilith natomiast błyskawicznie pognała za niewielkim gryzoniem i teraz próbowała go wygarnąć łapą spomiędzy korzeni pobliskiego drzewa. Usłyszała jak prycha z niezadowoleniem pod nosem, a że rozumiała mowę zwierząt doskonale zrozumiała „słowa” jakie wypadły z pyszczka jej podopiecznej. Wstręciuch. Specjalnie stanął na drodze ale nie myśl, że tobie to coś da. I tak cię dorwę. Widocznie jej podopieczna była w bojowym nastroju i już na starcie zapałała niechęcią do nic nie świadomego spacerowicza. Alonse jednak doskonale wiedziała jak to się skończy. Bez znaczenia, czy polowanie się Lilith uda i tak zażąda od niej innych smakołyków, a truchło zwierzaka będzie jedynie trofeum. Już kilkakrotnie próbowała przekonać zwierzaka, że to bezsensowne zabijanie ale widać kociej natury nic nie powstrzyma.
- Witam - ukłoniła się nieznacznie na przywitanie - Tak jest moja - odpowiedziała - Przepraszam za nią. Długo siedziała zamknięta w pokoju i teraz nadrabia.
Na pytanie zielonowłosego o niesforną kotkę tylko się uśmiechnęła i pokręciła głową.
- Nie ma takiego problemu - odpowiedziała - Rozumiemy się bardzo dobrze. Sama mnie poprosiła bym ją ze sobą wzięła. Obiecała się zbyt nie oddalać.
Fakt. Jej rozmówca mógł nie wiedzieć jak konkretnie jej to owa kotka przekazała. Cóż, tyle czasu już jest magiem struktur organicznych i tyle samo czasu jej jednym z „ubocznych efektów” jest rozmawianie ze zwierzętami wszelkiej maści, że czasem zapomina o tym odpowiednio wspomnieć.
- Tak przy okazji to jestem Alonse Kurokami - przedstawiła się.
Lilith w tym czasie merdając ze złością ogonem odeszła od pniaka i zaczęła wracać do właścicielki. To co "wyprychała" jasno mówiło, że o swe niepowodzenie obwinia wyłącznie zielonowłosego.Kto by przepuszczał, że kotka zna tyle brzydkich słów? Jednak jaki ma sens kazanie jej przepraszać skoro chłopak nic nie zrozumiał? Jedyne czego zielonowłosy mógłby być pewien to, że Lilith go nie polubiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#6PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Sob Paź 07, 2017 12:26 am

Cóż zielonowłosy nie rozumiał kociego i chociaż lubił zwierzęta, to jeśli jednak kiciuś w jasny i zrozumiały sposób wyskoczył z swoimi fochami, to pewnie wymyśliłby coś by mu się odwdzięczyć, No, ale pomińmy to w tej chwili. Widząc, iż dziewczyna się skłoniła zrobił to samo, w końcu odpowiadanie manierami na maniery jest podstawą. Słysząc tłumaczenia dziewczyny uśmiechnął się nieznacznie bardziej.
- Żaden problem. Póki mnie nie podrapie nie będę mieć nic przeciw. - Rzucił żartobliwie.
Co do kolejnej kwestii, to o ile wielu mogłoby to zrozumieć w przenośni, to chłopak miał wrażenie, iż słowa dziewczyny mają znaczenie dosłowne. Nawet wyobraził sobie, jak to wyglądałoby w praktyce, lecz jakoś rezultat nie bardzo mu się spodobał. Tak, czy siak postanowił się upewnić co do swoich przypuszczeń.
- Ma pani na myśli, że dosłownie? - Spytał uprzejmie z lekkim uśmiechem.
Cóż opaczne zrozumienie tej kwestii w późniejszym czasie mogłoby być kłopotliwe. Co do przedstawienia się naturalnie nie zamierzał być dłużny.
- Keigar De Mertio, miło mi poznać. - Odparł uprzejmym tonem ponownie się skłaniając.
Co do kota zielonowłosy naturalnie nie rozumiał znaczenia kryjącego się za jego mruczeniem, To mimo wszystko i tak odnosił wrażenie, iż zwierze jest mu jakoś nieprzychylne.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#7PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Sob Paź 07, 2017 12:07 pm

Czy jej zdolności miały zastosowanie w praktyce? Właściwie to tak. Mogła bez trudu spytać spotkanego misia, czy ostatnio widział jakiegoś myśliwego, na którego ona z kolei poluje. Dzikie zwierzęta jej nie szkodziły. Przeciwnie lgnęły do niej jak przysłowiowe pszczoły do miodu. Ona nie miała nic przeciwko temu. Jednak każdy medal ma dwie strony. Gorzej, że czasem słyszała coś czego normalny człowiek nie chciał by tłumaczyć. Przykładowo teraz można wziąć dwa ptaszki siedzące na gałęzi pobliskiego drzewa. Ich trele dla Keigar'a mogły brzmieć całkiem przyjemnie ale ona rozumiała w nich pikantną kłótnie o robaka i wzajemne oskarżenia o jego spałaszowanie.
- Tak dosłownie się rozumiemy - odpowiedziała - To jedna z podstawowych właściwości mojej magii.
Nie miała powodu by to ukrywać. To była drobnostka, a ona miała dziwne przeczucie, że zielonowłosemu można zaufać. Zresztą nawet gdyby to komuś powiedział nie narobiłby jej kłopotów. Na pierwszy rzut oka zielonowłosy był obeznany z dobrymi manierami. Przynajmniej ona tak twierdziła. Innego zdania była Lilith, której gniewne pomruki, pod odpowiedniej cenzurze znaczyły: Łajdak. Nawet zachować się nie umie jak przystało na samca. Przeprosił by chociaż. Widocznie całą winą o nieudane polowanie obwinia wyłącznie jego. Teraz dalej zezując na Kiegar'a umościła się wygodnie na ławce i zajęła pielęgnacją swego wyglądu.
- Raczej cię nie powinna podrapać ale ma do ciebie urazę i oskarża o brak manier - powiedziała postanawiając po części przetłumaczyć to co mówi jej podopieczna. Może lepiej dla niego by wiedział nim zrobi znów coś co nie spodoba się jej kotce. W końcu to ona potem będzie zmuszona do wysłuchiwania jej fochów o "Niewychowanych samcach".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#8PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Sob Paź 07, 2017 10:47 pm

Hmm, czyli rzeczywiście je rozumie. - Przemknęło mu po myśli po odpowiedzi dziewczyny.
- W takim razie... Pozwoli pani, że przejdę na "ty". Musisz mieć całkiem ciekawą, lecz i dość trudną magię. - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Co kwestii trudności nie tłumaczył, co konkretnie kryło się za tym słowem, cóż uważał, iż posiadacz tej mocy łatwo się domyśli. Cóż jeśli jednak spyta co miał na myśli, to nie będzie się opierał przed wytłumaczeniem jej tego. W między czasie do jego uszu dotarły pewne pomruki i miauczenie. Po spojrzeniu w kierunku ich pochodzenia okazało się, iż to kotka dziewczyny wróciła i jakoś dziwnie się na niego patrzyła. Na szczęście wyjaśniła to dziewczyna, dzięki czemu zrozumiał, że wynikało to z bliżej nieokreślonej urazy.Heh, ciekawe za co kotek może się fochnąć w ciągu ledwie jednej minuty... i jeszcze maniery wytyka... Czyżbym miał na dzień dobry na kolana paść? - Zaśmiał się w myślach.
- W takim razie czym mogłem podpaść skoro się nigdy wcześniej nie spotkaliśmy? Jeśli się nie mylę nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy, a o waszej obecności nie miałem pojęcia póki mnie nie ostrzegłaś. - Odparł uprzejmym tonem z zwyczajowym uśmiechem.
Wypowiedź tak ujął by była skierowana również do kotki, lecz istniało pewne pytanie. Mianowicie nie wiedział, czy ta go zrozumie, w końcu magia dziewczyny mogła działać w obie strony. Wówczas nie tylko ona rozumiała by zwiędnięta, ale też one tylko ją by rozumiały. W takim wypadku musiałby swoje słowa puścić przez tłumacza ale nie uważał tej sprawy za tyle istotną by kłopotać tym dziewczynę.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#9PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Nie Paź 08, 2017 12:59 pm

Fakt magia działała w obie strony i zwierzęta rozumiały również ją ale po co się rozdrabniać. Kiedy zaproponował jej przejście na bardziej swobodny ton rozmowy z uśmiechem na ustach pokiwała głową.
- Nie mam nic przeciwko - oznajmiła - Co do Lilith - westchnął drapiąc kotkę za uchem - to prawda nie spotkaliśmy się wcześniej ale..
Po czym najlepiej jak tylko mogła wyjaśniła sprawę z myszatym gryzoniem o którym sam Keigar prawdopodobnie nie wiedział. Jednak dla jej podopiecznej ten ostatni fakt nie był ważny. W końcu była kotem, a koty należy czcić i wielbić. Tak, koteczka miała dość dominujący charakterek. Ta na jej wyjaśnienia prychnęła tylko:
- Ta broń go. Tak jak tydzień temu tego kelnera, który nie chciał podzielić się sushi. I ta jego wymówka? Że są dla ważnej osoby. Kto tu w końcu jest ważniejszy jakiś prezesina, czy ja?
Tak. Kotka była pamiętliwa a lista tych co jej podpadli była długa i niezwykle łatwo było się na nią dostać nawet nieświadomie o czym właśnie przekonał się Keigar.
- Dobrze zakładam sądząc, że też jesteś magiem? - spytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#10PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Nie Paź 08, 2017 6:07 pm

Widząc, iż dziewczyna jednak wolała swobodniejszą formę uśmiechnął się nieznacznie bardziej. Cóż zwykle wolał mówić tak, jak bardziej odpowiadało to jego rozmówcy. Jednakże tak czy siak ludzi nie da się przejrzeć od razu więc na początku musiał zaczynać z grzeczniejszej formy. Co do kwestii z kotką grzecznie wysłuchał historii z kotką i w miarę jako tako ją zrozumiał. O ile początkowo myślał, że to tylko lekko zaczepny zwierzak, to po tym dość częstym miauczeniu odniósł wrażenie, iż to może być niesamowita maruda z ogromnym ego. W takim przypadku nauczyłby futrzaka szacunku pewną sztuczką, problem w tym, iż przyniosłoby to nienawiść kotki i niechęć dziewczyny, a on jednak wolał nie zrażać do siebie ludzi i zwierząt. Przez chwilę rozważał czy nie przeprosić zwierzaka dla świętego spokoju, lecz stwierdził, że nie ma to większego sensu. Cóż po pierwsze już ich raczej nie spotka a po drugie zwierzak pewnie i tak zaraz o co innego by się obraził.
- Rozumiem, w takim razie pewnie połowa spotkanych ludzi została u niej skreślona. - Rzucił z lekka zamyślonych.
Zielonowłosy spróbował wyobrazić sobie życie z takim kotem. Trzeba przyznać, iż o ile lubił zwierzaki, to taka wizja nie specjalnie mu się spodobała. Na kolejną kwestię z kolei poruszoną przez dziewczynę uśmiechnął się nico tajemniczo.
- Nie zaprzeczę. Niestety w porównaniu do twojej moja magia nie należy do zbyt przyjemnych. - Odrzekł uprzejmym tonem z zwyczajowym uśmiechem.
Postanowił przestrzec dziewczynę, cóż jeśli chciałaby jakiegoś pokazu, to uczucia z nim związane niekoniecznie należałyby do najmilszych.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#11PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Nie Paź 08, 2017 8:17 pm

Owszem kotka miała dość wysokie mniemanie o sobie. Zawsze, gdy gdzieś razem wychodziły spotykały przynajmniej jedną, choć zwykle ta liczba była dużo większa, osobę która podpadła Lilith. W większości przypadków tacy ludzie podobnie jak Keigar nie zdawali sobie sprawy z powodu jej kocich fochów. Cóż ona pewnie też nie zauważyłaby tej myszy, gdyby a nagle się na to biedne stworzonko nie rzuciła. Co do jego ego to też prawda. Raz doprowadziła do załamania nerwowego jakiegoś skalnego Golema z którym spotkały się podczas misji. Mineralny stwór też ją rozumiał i no cóż było ciekawe.
- Nieprzyjemna? - zainteresowała się - Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że opanowałeś mityczną magię śmierci?
Tylko ta przychodziła jej do głowy jako coś nieprzyjemnego. Oczywiście bywały różne magie ale chyba w każdej dawało się zaważyć coś dobrego. Na przykład magia ognia. Może podpalała wszystko co spotka na swojej drodze ale dawała też przyjemne ciepło w czasie zimowych wieczorów. Nie chciała jednak nachalnie prosić o jej pokaz bo skoro jednak mówił, że jest nieprzyjemna to pewnie miał w tym swój powód. Kto jak kto ale on sam najlepiej znał swą magię.
- Chyba twoja magie nie może być, aż tak zła - spytała uprzejmie - Nie musisz mi jej od razu pokazywać. Po prostu nie rozumiem co chciałeś mi przez to powiedzieć.
Całkiem dobrze wydawało jej się rozmawiać z chłopakiem. Może po prostu dlatego, że w przeciwieństwie do dwóch ostatnio spotkanych osób naprawdę chciał rozmawiać, a nie zgrywać kolejne emo lub osobę sprawiającą wrażenie, że niezbyt przepada za światem. Jeśli chodziło o tą kwestię to Keigar wydawał się być zaskakująco normalny. Przeciwnego zdania była Lilith, która słysząc jej pytanie skierowane do chłopaka sama postanowiła co nieco powiedzieć na ten temat:
- Pewnie chodzi mu o to, że jego magia sprawia, że jest najbardziej niewychowaną osobą na świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#12PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pon Paź 09, 2017 10:56 am

Słyszą pytanie dziewczyny ledwie powstrzymał śmiech. Powiedział, że jest nie przyjemna, a Alonse wyskoczyła z czymś takim. Niby magię śmierci można by tak nazwać, lecz są tysiące słów lepiej ją opisujących. Tak, czy siak siląc się na spokój odchrząknął.
- Heh, tamta z pewnością spełniała by kryteria ale nie. Moja jest nieprzyjemna w nieco inny sposób. - Odparł uprzejmym tonem z tajemniczym uśmiechem.
W sumie mógł pociągnąć ten temat i od razu zaspokoić ciekawość dziewczyny. Zdecydował się jednak chwilę poczekać, cóż być może chciał, by sama poprosiła by kontynuował. Ostatecznie i tak to właśnie ponownie pociągnęła wątek, próbując go zachęcić by skończył swą myśl.
- W porządku, ale w zamian powiesz coś więcej o swojej. - Rzucił żartobliwie wypatrując reakcji Ali, jeśli była pozytywna to kontynuował. - Dysponuję magią koszmaru. Już po samej nazwie można zauważyć, iż jest dość nieprzyjemna, czyż nie? - Dodał po chwili uprzejmym tonem z zwyczajowym uśmiechem.
Na ten moment postanowił opis swej magii zostawić na później, cóż swe karty lepiej pokazywać powoli, a przynajmniej z takiego założenie wychodził. W między czasie kątem oka spojrzał na kotkę, która znowu coś mruczała. Miał wrażenie, że ta znów mówi coś nie uprzejmego. Z drugiej strony i tak jej nie rozumiał, więc zdecydował się to zignorować.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#13PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pon Paź 09, 2017 11:42 am

W zasadzie to dużo lepiej, że to jednak nie magia śmierci. Słyszała o niej tylko kilka opowieści na froncie i każda kończyła się śmiercią tego, kto ośmielił się jej spróbować. Z drugiej jednak strony każda taka opowieść dotyczyła kolegi, który miał kolegę, który miał kuzyna, który znał z kolei kogoś kogo dziewczyna znała gościa co znał kogoś kto tego próbował. Typowa legenda miejska. Na szczęście tu chodziło o coś mniej hardkorowego.
- Faktycznie nie brzmi zachęcająco - zgodziła się - Cóż, ja dysponuję magią kontroli struktur organicznych. W skróci mogę wpływać na właściwości tychże ciał w tym je leczyć. A jak z tobą? - odbiła pytanie - Zgaduję, że magia nie pozwala ci tylko zsyłać złe sny na niegrzeczne dzieci.
Postanowiła nie tłumaczyć tym razem pomruków rozgniewanej kotki, która chyba na długo zapamięta to co zrobił jej zielonowłosy. Oczywiście nieświadomie ale to Lilith zupełnie nie obchodziło.
- Ja tak właściwie nie lubię nikogo ranić i większość tego co potrafię skupia się na obronie lub wspomaganiu innych - wyznała.
Nawet jej najpotężniejsze jak dotąd zaklęcie miało zastosowanie bardziej defensywne choć potrafiło narobić kłopotów przeciwnikowi.
- Tak czy inaczej niedługo znów muszę iść na misje i mam nadzieję, że nie będzie tam za dużo przemocy - po tych słowach wyjęła z kieszeni ogłoszenie misji dotyczące jakiegoś podejrzanego portalu. Cóż ranga C, więc mogą pojawić się przeciwnicy ale już na ogłoszeniu pisało, że nie idzie się tam samemu i to ją pocieszało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#14PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pon Paź 09, 2017 4:14 pm

Gdy dziewczyna podała nazwę swej magii poczuł się z lekka zaintrygowany. Heh, przy zdolności pozwalającej porozumiewać się z zwierzętami spodziewałem się czegoś brzmiącego bardziej naturalnie. - Zażartował w myślach. Trzeba przyznać że po nazwie wyobraził sobie nagły absurdalny rozrost roślin, zwierząt a nawet ludzi. No, ale tworzenie abominacji, czy niszczenie miast wypaczonym lasem chyba nie pasowało do takiej dziewczyny. Tak czy siak dalsze słowa Ali podały nieco inne zastosowanie jej magii.
- Hmm, brzmi to całkiem ciekawie. - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Słysząc słowa dziewczyny dotyczące jego mocy zaśmiał się chwilę. Cóż trzeba przyznać, iż skupienie się na najbardziej banalnym elemencie jego magii było dość rozbrajające. Dlatego też po chwili śmiech postanowił to naprostować.
- Heh, gdyby to był cały jej zakres, to nie mógłbym się nazywać magiem, a tylko jego namiastką. - Rzucił żartobliwie. - Bardziej istotne jest to, że te sny mogą stać się rzeczywistością.... - Dodał po chwili spokojnym tonem z lekkim uśmiechem.
Gdy dziewczyna opowiadała o sobie pokiwał głową, cóż na taką wyglądała. Z resztą gdy wspominała o swojej mocy to skupiła się tylko na pozytywnych aspektach.
- Rozumiem, czyli z usposobienia jesteś bardziej typem wspierającym. - Odparł uprzejmym tonem.
Hmm, czyli pewnie nigdy nie użyje drastyczniejszych rozwiązań swej magii. - Przemknęło mu po myśli. Co do kolejnego tematu, to słysząc wzmiankę o misji zastanowił się na jakiego typu zadania właściwie dziewczyna może chodzić, gdyż polowania raczej odpadały. Z drugiej przy pomocy zwierząt pewnie miała masę innych rozwiązań.
- Och, czyli także jesteś w drodze na misję. - Odrzekł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#15PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pon Paź 09, 2017 4:55 pm

Właściwie to o czym myślał Keigar nie było, aż tak dalekie od prawdy. Pewnie mogłaby się nauczyć trików z nagłym wzrostem ale jak już sama powiedziała coś takiego jak pustoszenie miast było sprzeczna z jej naturą. Za to bardzo zainteresowała ją odpowiedź dotycząca jego magii.
- Czyli uproszczając możesz sprawić, że to czego dana osoba się boi stanie tuż przed nią - upewniła się - Lęk to duża broń jeśli go poprawnie wykorzystać - przyznała.
Przez myśl przemknęło jej by poprosić go o pokazanie jakiejś drobnostki dotyczącej tejże mocy. Coś jak jej rozmawianie ze zwierzętami. Jednak szybko zrezygnowała z tego pomysłu. Jak każdy, tak i ona miała swoje fobie i jakoś nie uśmiechała wizja tego by z czystej głupoty poprosić o ich urzeczywistnienie. Zastanawiało ją tylko, czy przez to co potrafi może bez problemu odkryć czego dana osoba się boi. Wyczuła, że dotychczas nieco rozbawia swego rozmówce. Keigar może i faktycznie nie taczał się po ziemi z bananem na twarzy ale dało się wyczuć, że jej bliski parsknięcia śmiechem. Gdyby spojrzał w jej umysł i odkrył, że boi się nawet małych małpek, a co dopiero tych większych pewnie już by nie wytrzymał. Tak przynajmniej reagowali inni, gdy poznawali czego się obawia. Na szczęście dla niej rozmowa przeszła na temat misji.
- Tak i to całkiem niedługo - odpowiedziała - Rzecz dotyczy jakiegoś portalu. Niby misja rangi C ale ostrzegają, że niebezpieczeństwo może wzrosnąć. Dlatego zdecydowałam się iść. Nie by walczyć ale by wspomagać innych. Tak jak kiedyś na wojnie. Zwykle jak chyba możesz się domyślić walę bardziej pokojowe misje - zaśmiała się delikatnie - A na jaką ty się wybierasz? - zainteresowała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#16PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pon Paź 09, 2017 6:37 pm

Jak się okazała dziewczyna dość łatwo zagłębiała się w pewne aspekty jego mocy. Ali dość łatwo wyciągała wnioski, więc cieszył się, że nie podał dokładniejszego opisu. Cóż wychodził z założenia, iż warto mieć zawsze jakieś karty w rękawie.
- Tak, między innymi. - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Jakby nie patrzeć dziewczyna miała rację, ale tylko w połowie, gdyż nie ograniczało się to do tylko takich aspektów. Natomiast przy kolejnej wypowiedzi dziewczyny westchnął lekko. Niestety sprawa z jego magią nie była taka łatwa, jak myślała.
- Być może, ale strach nie jest taki prosty w obsłudze. Moce z tego zakresu w nieodpowiednich warunkach prócz wybranego celu mogą uderzyć też wszystkich wokoło. - Odrzekł spokojnym, acz uprzejmym tonem.
Słysząc natomiast co mówiła w kwestii misji o mało nie buchnął śmiechem, gdyż wyglądało na to, że idą na tą samą. Postanowił jednak chwilę pograć, ponieważ chciał sprawdzić, w jak bardzo zabawnym kierunku pójdzie ta rozmowa. Ponadto ciekawą wzmianką była kwestia o wojnie, lecz jakoś sobie jej tam nie wyobrażał.
- Szczegółów nie mogę zdradzić, ale z ogólnym opisem chyba nie będzie problemów. Ruszam na ekspedycję sprawdzić pewien obiekt. Trzeba sprawdzić gdzie on prowadzi oraz jakie niebezpieczeństwa ze sobą niesie. W założeniach misja ma ten sam poziom co twoja. - Rzucił z lekkim uśmiechem.
Trochę ciekawiło go jak zareaguje na taki opis tego zadania.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#17PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pon Paź 09, 2017 7:35 pm

Miała przeczucie, że jej wzmianka o wojnie zainteresowała chłopaka. Cóż, patrząc na nią nietrudno było zgadnąć, że kiedy wybuchła wojna była małym dzieckiem, a gdy się kończyła też nie za dużym podlotkiem. W sumie mogłaby o tym z nim porozmawiać jak poznają się lepiej ale na razie wolała unikać owego tematu. Nie dlatego, że Keigar był jakiś podejrzany ale po prostu wspomnienia o tych czasach dalej sprawiały jej ból. Natomiast zdecydowanie jej ulżyło, gdy zauważyła małe rozbawienie u zielonowłosego. Za to bardzo zainteresowała ją jego wypowiedź na temat misji. Cóż jego opis był bardzo ogólny. To że jego celem miał być jakiś obiekt niezbyt ją naprowadziło na to, że mogą iść na tą samą. W końcu wiele zadań dla magów dotyczy jakichś przedmiotów o większej czy mniejszej mocy.
- Nie wiem jak jest z twoim ale u mnie ów portal budzi lęk - westchnęła - Wiesz, ludzie boją się, że po raz kolejny będą musieli mierzyć się z demonami i plotki narastają, a z nimi panika. Co do mnie to mam nadzieje, że jednak nie będzie tak źle.
Keigar mógł się po tym co wcześniej mówiła domyślić, że obawia się większych starć. Nigdy zresztą nie kryła, że widok rannych uderza w nią bardziej niż w innych. Ba, ona czasem była gotowa uleczyć wroga, gdy już był spętany przez odpowiednie służby.
- A jak u ciebie - uniosła na niego pełne zainteresowania spojrzenie - Ten przedmiot? Masz go zniszczyć, dostarczyć, czy jak?
Pomyślała, że skoro już powiedziała nieco o swoim zadaniu mogą teraz poruszyć kwestie magii chłopaka. Tymczasem Lilith musiała znów dorzucić swoje, a co d sensu jej słów to może i lepiej, że Keigar tego nie zrozumiał.
- Pewnie ma nadzieje, że to jakiś używany mózg, który mógłby włożyć do swojej pustej czaszki.
Raczej nie zanosiło się na to, żeby szybko mu darowała jego „wybryk”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#18PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pon Paź 09, 2017 10:28 pm

Słysząc słowa dziewczyny uśmiechnął się nieznacznie bardziej. Wspomniała o lęku, a to w sumie była domena w której znał się jak nikt inny.
- Cóż portal nie został zidentyfikowany, nikt nic o nim nie wie, więc nic dziwnego że wzbudza strach. Człowiek jest stworzeniem, które ocenia wszystko wedle swojej wiedzy,, lecz jeśli nie jest w stanie tego zrobić to czuje lęk i przerażenie... - Odparł uprzejmym tonem.
Ten temat był dla niego jak rzeka, mógł ciągnąć i ciągnąć. Zauważając jednak, iż za bardzo się rozgaduje przerwał uznając, że będzie to odpowiedni punkt by zakończyć ten wątek. Jakby nie patrzeć jeszcze trochę i mógłby przemienić tą rozmowę w wykład, a przecież nie był tutaj by zanudzać swego rozmówcę.
- Nawet jeśli to portal to nie znaczy, że musi prowadzić do świata demonów. Równie dobrze to może być jakieś utrzymywane zaklęcie przestrzeni prowadzące tylko do innego punktu w tym świecie. Jakby nie patrzeć plotki często nie mając nic wspólnego z rzeczywistością. - Odparł zamyślony, dumając jeszcze nad tym trochę.
Cóż sprawa ta miała wiele teoretycznych rozwiązań, a sprawdzić jak to ma się na prawdę można tylko w praktyce. Gdy spytała go o jego misję ponownie powstrzymał się przed śmiechem.
- W głównej mierze polega tylko na zbadaniu tego obiektu. Co do przeniesienia go nie sądzę bym był w stanie, a co do zniszczenia też mam wątpliwości. - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Kątem oka zauważył, iż już z wolna zaczyna się ściemniać. Heh, chyba już pora kończyć. Jakby nie patrzeć wolałbym mieć również chwilę na kolację. - Skomentował w myślach.
- Hmm, chyba się ściemnia. Będę się musiał już niedługo zbierać, gdyż transport mam z rana. A, ty kiedy wy ruszasz? - Rzucił zwyczajowym tonem.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#19PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Pon Paź 09, 2017 11:11 pm

Nie miała nic przeciwko by chłopak wiedział nieco więcej o jej odczuciach. Była z nim szczera i raczej nie zwykła ukrywać swoich uczuć. Nie oznacza to, że była otwartą kartą. Po prostu w miarę ufała zielonowłosemu.
- Cóż kwestię strachu chyba spokojnie mogę zostawić tobie - oznajmiła - Z dwojga złego już bym chyba wolała by mnie rzucono na drugi koniec świata niż do demonolandii, czy gdzie tam te maszkary mieszkają.
Im dłużej rozmawiali tym jej rozmówca wydawał się coraz bardziej rozbawiony jak, gdyby wiedział coś więcej niż ona na ten temat.
- Ty coś ukrywasz - zauważyła - ale nie ważne. Mam tylko nadzieje, że przebrniemy przez nasze misje bez szwanku.
Przez chwilę i ona patrzyła na ciemniejące niebo.
- Tak ja w sumie też będę musiała już iść - zgodziła się - Zanim wyruszę muszę przygotować Lilith zapas jedzenia i wody bo to raczej nie jest misja na którą mogę ją zabrać.
Głównie nie tyle bała się, że coś jej się stanie co, że nie będzie mogła przez nią nic zrobić. Takie koty jak ona nie zwykły słuchać czyichś poleceń i gdyby powiedziano, że gdzieś jej nie wpuszczą i ona by odpadła. Nie dlatego, że by nie mogła spać w karczmie, czy gdzieś indziej. Ostatnio gdy zabroniono gdzieś wejść Lilith. Cóż powiedzmy, że raczej nie mieli czym ścielić przez tydzień. Dlatego ostatnio unikała zabierania jej na dłuższe wypady.
- Jak dla mnie możemy już iść w swoje strony no chyba, że chcesz jeszcze o coś spytać? - upewniła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#20PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Wto Paź 10, 2017 2:22 pm

Słysząc kwestię dziewczyny zaśmiał się chwilę.
- Cóż z moją magią ciężko byłoby się z nim nie zapoznać. - Rzucił żartobliwie z lekkim uśmiechem. - Możliwe że tak się stanie. Z resztą chyba nie będziesz tam sama, więc zawsze możesz liczyć na osobę z drużyny. - Dodał uprzejmie z lekkim uśmiechem.
Przy kolejnym komentarzu Ali powstrzymał się przed śmiechem. Zamiast tego uśmiechnął się na chwilę lekko złośliwie.
- Skąd te przypuszczenie? - Spytał niewinnie. - Pozostaje wierzyć, iż sprawy potoczą się właśnie w taki sposób. - Dodał zwyczajowym tonem z uprzejmym wyrazem twarzy.
W następnej wypowiedzi wzmianka o kotce nieco go zaskoczyła, gdyż brzmiało to tak jakby zostawiała zwierzaka samego. W gildii nie miała nikogo, kto mógłby na ten czas zaopiekować się czworonogiem? - Przemknęło mu po myśli.
- Zapasy jedzenia i wody? To znaczy, że sama będzie? Wybacz, że pytam ale w gildii nie było nikogo, kto mógłby się nią zająć na czas misji? - Spytał uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Po ostatnich jego słowach dziewczyna zrozumiała chyba że chce kończyć. Cóż to nie tak, że to nie była prawda, no ale przecież się nie paliło. Mógł się zbierać powoli bez pośpiechu.
- Hmm, w sumie pytań już nie mam. No po za jednym, a w którą stronę idziesz? - Odparł uprzejmym nieco żartobliwym tonem.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#21PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Wto Paź 10, 2017 2:54 pm

Jego słowa nieco podniosły ją na duchu.
- Chyba masz racje - przyznała - Mam tylko nadzieję, że nie będę kulą u nogi, która bardziej przeszkadza niż pomaga - westchnęła.
Kiedy zaś mag znów dusząc śmiech zaprzeczył jej przepuszczeniom postanowiła bardziej sprostować o co jej chodziło.
- Nie chcę cię obrazić - odparła uprzejmie - ale po prostu analizując twoje zachowanie doszłam do wniosku, że śmieszy cię coś z tego co mówię stąd pomysł, że możesz coś ukrywać.
To, że Keigar zainteresował się losem Lilith zwłaszcza po tym co kotka o nim wygadywała nieco ją zaskoczyło ale w dobrym sensie. Widać było, że dba o zwierzęta.
- Praktycznie nikogo nie znam poza mistrzem i przelotnie spotkamy chłopakiem z mojej gildii - wzruszyła ramionami - Do gildii dołączyłam z początkiem nowej ery więc to raczej nie dziwne. Po za tym nawet gdyby ktoś się znalazł to Lilith by się nie zgodziła na towarzystwo nieznanej osoby.
Pominęła fakt, że jej kotka zakradła się raz do siedziby gildii w której sama Alonse jeszcze nie była i po powrocie oświadczyła, że to banda niewychowanych dzikusów ze zboczonym staruchem na czele. Alonse szanowała mistrza, który dał jej nowy dom i nie chciała by Keigar wyrabiał sobie zdanie na jego temat z opisów wiecznie na kogoś obrażonej koteczki.
- Zresztą ona sama powiedziała, że tak woli - przyznała - Po za tym potrafi o siebie zadbać, gdyby się mi zadanie przedłużyło.
- Oczywiście, że wolę - skomentowała kotka - Jeśli o moje potrzeby ma dbać ktoś tak niewychowany jak ten tutaj osobnik to dziękuję postoje.
Po raz kolejny wolała nie tłumaczyć tego co ona mówi. Zresztą mimo krótkiej znajomości Keigar już mniej, więcej wiedział co kotka o nim myśli i sam mógł dojść do wniosku co mogło być zawarte w jej pomiaukiwaniu.
- Cóż ja mam stawić się w pobliżu Mongolskich lasów - odpowiedziała - Dla mnie to nawet wygodne bo siedzibę gildii mam po drodze. Odstawię Lilith, coś przekąszę, nieco odpocznę, a z rana idę na ową misje, a ty? Skąd wyruszasz?
Mimo, że miała swoje przepuszczenia co do rozbawiania na twarzy Keigar'a to nie mogła wprost powiedzieć co jest ego przyczyną. Dlatego dalej pozostawała nieświadoma tego, że idą zaraz na tą samą misje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#22PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Wto Paź 10, 2017 4:28 pm

Cóż najwyraźniej dziewczynie brakło trochę pewności siebie. Dlatego też lekko westchnął, lecz nie w gestii irytacji.
- Nie wiem czy wiesz ale posiadanie uzdrowiciela w drużynie działa uspokajająco na resztę zespołu. Dlatego też pomaga swym towarzyszom samą swoją obecnością nawet jeśli nie miał okazji jeszcze leczyć, gdyż ci wiedzą że mogą działać bez zmartwień. - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Sprytna jest. - Zaśmiał się w myślach słysząc kolejną wypowiedź dziewczyny. Zdecydował się jednak z tego nie tłumaczyć. Stwierdził, że byłoby znacznie zabawniej, gdyby po prostu się spotkali na misji.
- Równie dobrze może mi dopisywać świetny humor. - Rzucił żartobliwie z zwyczajowym uśmiechem.
Tak, zdecydował, że lepiej będzie ujawnić wszystko w swoim czasie. Co do kwestii gildii dziewczyny został nieco zaskoczony.
- Hmm, rozumiem czyli jesteś tam nowa? - Orzekł zamyślony.
Wydawało mu się trochę to dziwne, gdyż jego zdaniem tak towarzyska osoba nawet w jeden tydzień potrafiła by się zaprzyjaźnić z kilkoma osobami z gildii. No, ale nie zamierzał się w to teraz zagłębiać. Z kolei słysząc wzmiankę o kotce zaśmiał się. No tak, z tym swoim charakterkiem to pewnie po dniu znienawidziła by swego opiekuna. - Zażartował w myślach. Nie mając jednak co nagłos dodać w tej kwestii tylko pokiwał głową ze zrozumieniem.
Jeśli chodzi o ostatni temat to został źle zrozumiany przez co omal nie wybuchł śmiechem. Powstrzymał się jednak i postanowił jej już odpowiedzieć.
- Cóż czyli będziemy pracować w tej samej okolicy.Jednakże teraz miałem na myśli czy idziesz w prawo czy w lewo. - Skończył żartobliwym tonem.
Jeśli odpowiedzią była pierwsza opcja, to odprowadził ją kawałek. W innym wypadku musieli się rozejść już w tym miejscu.
- W porządku, chyba będę się musiał już zbierać. No to do zobaczenia. - Rzucił uprzejmie i ruszył w swoją stronę.

[zt]

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 73
Join date : 26/09/2017
Age : 25

#23PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Wto Paź 10, 2017 5:36 pm

Stuprocentowym uzdrowicielem może i by się nie nazwała ale mocno pragnęła rozwijać swe moce w tym kierunku. Co do pewności siebie to raczej miał racje. Jakoś nigdy nie była typem osoby, która potrafi się wbić ponad tłum.
- Może jest w tym trochę prawdy - zgodziła się słysząc jego pocieszenie - ale walczyć zbytnio to ja nie umiem. No i nie wiem czy chce kogoś ranić - przyznała.
Od czasu wojny nie miała nawet jakiejkolwiek broni w ręku. I to wcale nie dlatego, że nie mogła jej zdobyć. W tych czasach takie katany, czy łuki są sprzedawane prawie w każdym mieście. Ona po prostu źle znosiła zadawanie obrażeń.
- Bardzo mnie to cieszy - oznajmiła.
Wypowiedź ta dotyczyła zarówno jego humoru jak i faktu, że będą pracować gdzieś blisko siebie. Co do tego pierwszego to pewnie dlatego, że dotychczas spotykała samych odludków. No może nie jakichś dziwaków ale dla niej Maryline i Yami raczej nie sprawiali wrażenia jakoby na co dzień z kimś rozmawiali. Dlatego też z nich wszystkich to roześmiany Keigar najbardziej przypadł jej do gustu. Na pytanie, czy jest nowa tylko skinęła głową.
- Chyba, że tak - zaśmiała się z nieporozumienia - Ja idę w lewo. Tak, więc do zobaczenia. Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy - odparła i ruszyła w swoją stronę.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 226
Join date : 23/08/2017

#24PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   Wto Paź 10, 2017 8:25 pm

Sesja między Keigarem i Alonse została zakończona. Przyznajcie sobie po 2 PD. Wątek otwarty do pisania.

_________________
Where I should go?
To the left, where nothing is right...
Or to the right, where nothing is left...


Battle Theme | Character Theme | Entrance Theme | Magic Theme

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#25PisanieTemat: Re: Aleja parkowa   

Powrót do góry Go down
 
Aleja parkowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Aleja Kwitnących Wiśni
» Aleja czterech króli

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Królestwo Fiore :: Hargeon-