IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia "Cafe Day"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#1PisanieTemat: Kawiarnia "Cafe Day"   Czw Wrz 28, 2017 9:18 pm

Cafe Day to niewielki przybytek prowadzony przez starsze małżeństwo, na obrzeżach miasta. Budynek jest niewielki, utrzymany w kolorystyce czerwieni, oświetlony dodatkowo parą latarni zawieszonych tuż nad wejściem do drzwi, jednocześnie pozwalając w nocy odczytać wszystkim napis "Cafe Day" tuż nad framugą. Przed budynkiem znajduje się szereg białych stolików z białymi krzesłami oraz czerwonymi parasolami, bogato zdobionymi, z wygrawerowanymi lwami i kozami. Wewnątrz budyneczku znajdziemy główną salę, w której znajdują się stoliki, wokół których zawsze odnaleźć można po 4 krzesła, ladę, za którą na ogół stoi uśmiechnięty Charls i jego małżonka Joanna. Nad ladą zawieszone jest menu, z którego można wybierać co tylko się zapragnie: kawy, herbaty, różne drinki, napoje i niewielkie przekąski. Za ladą widać dodatkowe drzwi, najprawdopodobniej prowadzące na zaplecze. Całość wnętrza sprawia ciepłe, przyjemne wrażenie, również dzięki bujnej roślinności i szeregowi spokojnych i miłych dla oka obrazów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#2PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Czw Wrz 28, 2017 9:59 pm

Spacerując posuwistym krokiem popołudniową porą rozmyślał nad swoim wykonanym zadaniem. Zastanawiało go czy na pewno wszystko dobrze wykonał, cóż niby zapłatę dostał, lecz zawsze pojawia się pytanie czy można było lepiej. Tak właśnie pogrążony w swych przemyśleniach wracał z misji, gdy wtem poczuł dość apetyczny aromat. Przypominając sobie, iż właściwie jeszcze nie jadł obiadu postanowił wejść do najbliższego lokalu. Los chciał, że padło na kawiarnię. Hmm, raczej nic konkretnego tu nie zjem... Ale słodkiemu nie od mówię. - Rzucił w myślach, a następnie skierował się w stronę lady. Z lekkim uśmiechem zamówił kawałek sernika i czarnej herbaty bez cukru, po czym rozejrzał się w poszukiwaniu wolnego stolika. O tej porze panował nawet dość spory ruch, więc znalazł tylko jeden. Nie chcąc stracić i tego natychmiast skierował się w jego kierunku. Gdy podszedł usiadł w oczekiwaniu na swoje zamówienie. W takim wypadku czas jednak potrafił się dłużyć, dlatego też zaczął rozmyślać o tym jak najlepiej byłoby urozmaicić sobie tą chwilę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#3PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Czw Wrz 28, 2017 10:26 pm

Powrót z ostatniego spotkania z Shadem prosto z pustkowi Desierto nie był najprzyjemniejszą ani najkrótszą podróżą. Zajął jej nie tylko kilka dni, ale zmusił także do używania trzech różnych środków transportu i kilka razy do tego by zamiast płacić użyła po prostu środków perswazji, inaczej zwanych kobiecymi walorami. Może nie znała się na typowym, subtelnym kobiecym kuszeniu, ale który mężczyzna nie oprze się wdziękowi rudowłosej o równie ognistym temperamencie i głosie przypominającym miód dla serca.
Jej ciężkie kroki przez ulice miasta łatwo dawały potencjalnego obserwatorowi znaki, że nie jest w zbyt dobrej kondycji, a jej obojętna mina o tym, że także w nie za dobrym humorze. Zdecydowanie nie miała ochoty na jakieś zaczepki i dlatego nie podnosiła zbytnio wzroku z ziemi, jedynie spoglądając pod nogi by na coś lub kogoś nie wpaść. W taki sposób właśnie zawędrowała pod kawiarnię, a nie do gospody jak z początku planowała, ale lepszy rydz niż nic.
Przekraczając próg niemal słyszała jak kiszki grają marsza w jej brzuchu bo niesamowite zapachy skłaniały do zajęcia miejsca na dłużej. Istniał tylko jeden problem. Ona nienawidzi słodyczy, a normalnego posiłku tu raczej nie dostanie.
Przeglądając menu na szczęście trafiła na kilka mało lub wcale nie słodkich rzeczy. Podchodząc do lady powitała kobietę za nim skinieniem głowy i niemal niczym robot, zupełnie bez uczuć wyrecytowała swoje zamówienie. Jedna filiżanka zielonej herbaty i naleśnik z owocami. Oczywiście prosząc przy okazji o jak najmniejszą ilość cukru w posiłku. Po tym odwróciła się by odszukać wzrokiem coś wolnego, ale jedyne nie zajęte jeszcze krzesło znajdowało się przy stoliku zajętym przez jakiegoś zielonowłosego chłopaka. Przeklinając w duchu swojego pecha Hani doczłapała się do wyżej wspomnianego i klapnęła dość zgrabnie na wolne miejsce bez ani jednego słowa. Nie zaszczyciła też chłopaka nawet spojrzeniem zaczynając czegoś szukać w swojej torbie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#4PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Czw Wrz 28, 2017 11:05 pm

Zielonowłosy w sumie długo nudzić się nie musiał, gdyż tak po zaledwie 2 minutach do jego stolika zasiadła potencjalna towarzyszka rozmów. Wrażenie to trwało jednak tylko pierwsze kilka sekund. Mianowicie pomijając to, iż zajęła miejsce bez słowa, to jeszcze sprawiała wrażenie czymś niezbyt zachwyconej. Cóż trzeba przyznać, iż nie licząc blizny wydawała się nawet całkiem urodziwa, lecz jakoś nie miał ochoty zagadywać do kobiety, która sprawiała wrażenie, iż trzaśnie go swoją torebką, jak się tylko do niej odezwie. Ostatecznie olał tą sprawę, gdyż czemu miałby się przejmować obcymi? Dlatego też uznał, iż może urozmaici sobie czas swoją magią, lecz wtedy przyszła właścicielka z jego zamówieniem. Z delikatnym uśmiechem podziękował jej, po czym spojrzał na swój kawałek ciasta. Rzeczywiście wyglądał całkiem apetycznie, co tylko wzmacniało pragnienie spróbowania go. Dlatego też nie czekając długo ukroił kawałek i... zaczął się delektować jego smakiem. Hmm, może powinienem tu częściej zaglądać? - Przemknęło mu pomyśli. Mimo to doszedł do wniosku, iż o ile jedzenie jest świetne, to w tej atmosferze jakoś ciężko się je jej.Dlatego też postanowił zagadać.
- Przepraszam, pani jest stałą klientką, czy też może przyjezdna? - Odparł uprzejmym tonem z swoim zwyczajowym uśmiechem.
Mimo to zachowywał pewną ostrożność na wszelki wypadek.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#5PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Czw Wrz 28, 2017 11:31 pm

Wpierw zjawiła się właścicielka przerywając tę ciszę przy ich stoliku na krótką chwilę, mimo to ruda nawet nie podniosła wzroku znad torby, którą przeszukiwała. Musiała znaleźć swój mieszek z pieniędzmi z ostatniego zlecenia, ale jak na złość musiał się gdzieś zaplątać wgłąb tego całego bałaganu, a ona traciła powoli cierpliwość i ostatecznie po dostaniu własnego zamówienia tylko odłożyła torbę na podłogę z cichym westchnieniem. Najwyżej zajmie się tym po jedzeniu. Podziękowałam kobiecie nie siląc się jednak ani na uśmiech ani na miły ton.
Miała nadzieję na spokojnie spędzone pół godziny, a potem opuszczenie wpierw stolika i niechcianego towarzysza, a później też kawiarni by znaleźć jakiś nocleg w przyzwoitej cenie. Nic jednak bardziej mylnego bo zielonowłosy najwidoczniej ani myślał zostawić ją w spokoju i zająć się swoimi sprawami.
- Przejezdna. - Odparła chłodno i po poprawieniu włosów tak by nie wpadały jej do herbaty pochyliła się by dmuchnąć na parę nad swoją filiżanką by następnie objąć ją zimnymi palcami. Chciała rozgrzać dłonie zanim napój zacznie stygnąć. - Jeżeli szukasz towarzyszki na noc to nawet się nie produkuj. - Dodała po chwili ciszy jak podejrzewała go o same najgorsze rzeczy, co w sumie nie było tak dalekie od prawdy. Młody i przystojny więc na pewno dziewcząt miał na pęczki, tu jednak źle trafił.
Nie mówiąc nic więcej zabrała się za jedzenie. Poprawne używanie sztućców i maniery przy stole przychodziły jej naturalnie, niemal sama nie zauważyła, że machinalnie właśnie tak się zachowuje przy jedzeniu. Nie miała już jednak siły zmuszać organizmu do udawania więc po prostu jadła. Od czasu do czasu podnosiła wzrok na nieznajomego tylko po to by prześwietlić go podejrzliwym wzrokiem.


Ostatnio zmieniony przez Hani dnia Pią Wrz 29, 2017 11:50 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#6PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Wrz 29, 2017 11:13 am

Cóż okazało się, że jednak rozmówczyni była spokojną osobą i nie przeszła na dzień dobry do rękoczynów. Mimo to nie powstrzymywała się od niechęci i chłodu innym. Z tego względu zielonowłosy zastanawiał się czy jest jakiś sens ciągnięcia ją za język, gdy wtem kobieta wyskoczyła z jeszcze jedną wypowiedzią. Treść jej jednak była na tyle zaskakująca, iż przez chwilę wpatrywał się rozmówczynię zaskoczony. Chwilę później jego usta zakrzywiły się jeszcze bardziej w uśmiech, a następnie wybuchnął gromkim śmiechem. Trochę trwało nim zdołał się opanować, a w tym czasie jedynym do czego był w stanie zmusić swe ciało, to do zasłonięcia się dłonią.
- Heh, to było dobre. Dawno się tak nie uśmiałem. - Odparł spokojnie, acz uprzejmie, choć bardziej do siebie, gdy się już uspokoił.
Z odpowiednimi manierami upił łyk herbaty, by nawilżyć gardło, gdyż po tym całym śmiechu trochę mu w nim zaschło, Następnie ponownie rzucił okiem na dziewczynę.
- Proszę mi wybaczyć, lecz niezaprzeczalnie myli się pani w dwóch kwestiach. - Odrzekł z uprzejmym uśmiechem. - Po pierwsze po zaledwie jednej minucie znajomości nikogo nie darzę zainteresowaniem, no przynajmniej w takim sensie. - Dodał rozbawiony biorąc drugi kawałek sernika.
Następnie zrobił chwilę przerwy sprawdzając, czy rozmówczyni będzie skora sama zapytać o drugą sprawę. Jeśli nie, to i tak zamierzał dalej kontynuować.
- Po drugie jeśli nawet bym szukał towarzyszki, to na pewno na dłużej... - Rzucił luźno zachowując jednak odpowiednią grzeczność upijając kolejny łyk herbaty.
Przy wypowiadaniu tych ostatnich słów nie okazywał też żadnych oznak tego typu zainteresowania dziewczyną. No, a przynajmniej świadomie nie wysyłał takich sygnałów.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#7PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Wrz 29, 2017 11:50 am

Rękoczyny nie były jej prawdziwie mocną stroną, ale często lepiej zwracać uwagę na takie drobnostki niż zostać skrzywdzonym, reakcja chłopaka była więc całkiem zrozumiała, podobnie jak jego ostrożność względem wyraźnie zmęczone i w paskudnym humorze rozmówczyni. Ona sama przyglądała mu się bez grama zaufania, nawet takiego sztucznego jakim obdarza się często nieznajomych, zasada ograniczonego zaufania też tu nie działała. Dla Hani nikt kto był obdarzony taką aparycją nie okazywał się dobrym towarzyszem rozmowy, a co dopiero podróży. Właściwie mało kto według niej nadawał się do dłuższych konwersacji jeśli był od niej młodszy lub o wiele starszy i nie posiadał żadnego doświadczenia wojennego. Problem zaistniał wyłącznie w jej głowie, ale miał swoje powody. Jednym z nich było to, że nie wiedziałaby o czym ma z takimi osobnikami rozmawiać podczas wspólnej drogi, a nie uśmiechało jej się słuchać biadolenia albo tym bardziej przechwałek o ostatnich podbojach czy nawet gorzej o ostatnich nocach z przypadkowymi osobami. Samotne podróże to zdecydowanie jej styl, wtedy gdy nie wybiera się w takowe ze swoim starym przyjacielem oczywiście. On był tym jedynym wyjątkiem, którego nie oceniała w żaden sposób, zawsze miał czystą kartę, a jej uczucia względem nieco były tak sprzeczne jak noc i dzień.
Zarówno uśmiech jak i jego późniejsze słowa nie wywarły na dziewczynie żadnego wrażenia, przyzwyczajona do różnych dziwnych, męskich zachowań tylko skinęła głową jakby odganiała jakiegoś owada i podobnie jak chłopak przystawiła kubek do ust by w końcu zaznać rozkoszy smakowania tego napoju. Z jej trybem życia rzadko kiedy mogła sobie pozwolić na taki luksus, a dzisiaj uczyniła to tylko dlatego, że potrzebowała ukojenia dla duszy, uspokojenia emocji i prawdziwego, w jej mniemaniu, relaksu jaki dawał ten gorący napar bogów. Z początku nie planowała mu odpowiadać, ale po wysłuchaniu tych kilku zdań zmieniła zdanie. Jej gardło nie do końca chciało współpracować po długich dniach podróżowania bez kogoś do kogo mogłaby się odezwać, ale ostatecznie udało jej się go użyć kolejny raz.
- W niczym się nie mylę. Wyglądasz na żigolaka i tego nie zmienisz próbując zmienić moją opinię. Jedno z drugim niewiele ma wspólnego. - Wyjaśniła mu pokrótce swój punkt widzenia, a kiedy zaprzestał na chwilę rozmowy skupiając się na jedzeniu rzuciła mu tylko ponaglające spojrzenie. Druga kwestia nieco ją nurtowała, chciała to więc usłyszeć nim skończy posiłek i opuści kawiarnię. Przesiadywanie tu oznaczało bowiem mniej czasu na znalezienie noclegu, a wieczór zbliżał się nieubłaganie czy tego chciała czy też nie.
Po jego kolejnym zdaniu niemal wybuchła śmiechem, ale ten zamarł w połowie i tylko skończył się kaszlem, nie panowała niestety nad tym i minie jeszcze z przynajmniej tydzień nim jej głos wróci do swojej pierwotnej formy. Wszystko za sprawą jej osłabionego organizmu poprzez podróże w ciasnych pociągowych wagonach, nigdy nie przekona się do tego środka transportu.
- Mogłabym skłamać, że w to wierzę, ale oboje wiemy jak jest. - Jej chłodny ton nie sprawiał już wrażenia tak odpychającego ponieważ sam wzrok dziewczyny się zmienił. Jej nieufność przeszła w zwyczajną obojętność i może ciutkę zainteresowania rozmówcą, nic ponad to, nic poniżej tego. - W takim razie po co zacząłeś rozmowę? - W żadnym wypadku nie uznawała tego, że się przysiadła za coś złego albo wymagającego pytania. Stoliki były zajęte, on siedział sam, a to jedyne wolne miejsce i nie sprawiał wrażenia jak gdyby na kogoś czekał więc okoliczności były jak najbardziej sprzyjające do tego by się tam znalazła. - Jeśli oczekujesz przeprosin za to, że zajęłam miejsce to daruj sobie. To zdecydowanie nie będzie miało miejsca. - Kąciki jej ust drgnęły jak gdyby miała ponownie ochotę na śmiech, ale jedynie jej oczy mogły teraz zdradzać nutkę rozbawienia bo dostrzeżenie tak drobnych drgnięć mięśni twarzy wymagało spostrzegawczości większej niż u przeciętnego człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#8PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Wrz 29, 2017 2:47 pm

Okazało się, iż rozmówczyni też potrafiła wyjść z inwencją, co cieszyło Keigara, nawet jeśli poruszone wątki troszkę uderzały w jego godność. Przejdźmy jednak po wszystkim po kolei. Gdy usłyszał, iż został porównany do żigolaka o mało ponownie nie wybuchł śmiechem, ledwo się powstrzymał. Trzeba przyznać, iż ta kobieta była dość bezczelna, przez co śmiertelnie uraziłaby masę ludzi, którzy nie mają choć odrobiny dystansu do siebie. Zielonowłosego jednak bardziej bawił charakterek rozmówczyni, niż dotykały go jej słowa.
- Pani tak uważa. - Rzucił luźno na jej drugą kwestię.
Jakby nie patrzeć to on znał prawdę, a jeśli ona uważała inaczej, to już był jej problem. Co do trzeciej wypowiedzi zamyślił się chwilę. W tym wypadku chciał jak lepiej dobrać słowa, lecz w sumie przychodziła mu na myśl tylko jedna kwestia...
- Jeśli miałbym być naprawdę szczery, to jedynym powodem była tylko nuda, hmm może jeszcze ta sztywna atmosfera. - Odparł uprzejmym tonem, po czym wypił łyk herbaty. - Nie wiem jak dla pani, jednak dla mnie i zapewne wielu innych osób dziwnie się je w niezręcznej ciszy, gdy ktoś siedzi obok. Ponadto po tym czekaniu byłem trochę znudzony. - Dodał spokojnie, choć z lekkim uśmiechem.
Przy kolejnej wypowiedzi dziewczyny ponownie zaśmiał się choć tylko chwilkę. Pomijając tą ją rozbrajającą bezczelność, to wyskakiwała też w tym momencie z dość ciekawym tematem.
- Hmm? A, czemuż miałbym żądać przeprosin? Miejsce było wolne, więc każdy mógł usiąść. Chociaż zazwyczaj ludzie najpierw pytają czy można się dosiąść, a dopiero potem opcjonalnie ignorują odpowiedź. - Odparł żartobliwie odnosząc wrażenie, iż atmosfera robi się chyba nieco swobodniejsza.
Korzystając z chwili przerwy dokończył ciasto zostawiając tylko herbatę na później.
- Mimo wszystko muszę pochwalić pani pewność siebie. Nie każda kobieta nawet z tych urodziwszych miała by odwagę przypuszczać, iż podoba się każdemu mężczyźnie na swej drodze. - Odrzekł z zaciekawieniem wypatrując reakcji nieznajomej.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#9PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Wrz 29, 2017 4:19 pm

Pierwszy od wejścia do kawiarni i może nieco machinalnie Hani otworzyła swój umysł tylko po ty by zacząć skanować emocje najbliżej siedzące osoby, mianowicie zielonowłosego chłopaka. Była to ingerencja z zakresu tych nie wyczuwalnych bo dotykała jedynie impulsów przysłanych przez ciało do mózgu i z powrotem dlatego łatwo zrozumiała, że jest rozbawiony. Nie była tylko pewna czym dokładnie, słowami, rozmową, a może samą jej obecnością i sposobem bycia, a może zachowaniem przy stole lub tym, że pomija zwroty grzecznościowe od razu mówiąc mu na "ty". Właśnie dlatego nie robiła tego zbyt często. Zbyt dużo sprzecznych informacji kierowało do zamyślenia tym samym rozpraszając ją na tyle by czasem gubiła wątek rozmowy. Tym razem jednak udało jej się utrzymać umysł na wodzy i zamknąć połączenie zanim chłopak mógłby coś wyczuć. To co robiła na dłuższą metę potrafiło być naprawdę niebezpiecznie.
- Masz rację. Tak uważam o twoim wyglądzie. Charakter to całkiem inna sprawa. - Krótkie podsumowanie powinno rozwiać jakiekolwiek wątpliwości związane z jej oceną młodego mężczyzny. Podobnież jak jej westchnienie irytacji gdy wspomniał o nudzie i czymś równie trywialnym jak ona czyli o atmosferze przy stoliku. Ludzie potrafili wymyślać naprawdę bzdurne powody aby tylko zawracać komuś tyłek i nie pozwolić mu odpocząć albo posiedzieć w ciszy. Nakazała sobie jednak w myślach spokój i kontynuowała rozmowę już po skończeniu swojego naleśnika. Najedzona i napojona, odpoczywając w wygodnym krześle, a także chłonąc ciepło pomieszczenia powoli zmieniała swoje nastawienie do pozostania tutaj dłużej. Na dobrą sprawę mogła nawet spać na zapleczu jeśli by jej pozwolono, oczywiście za drobną opłatą dla właścicieli.
- Pytania o tak błahe rzeczy to strata czasu i energii. - Inaczej mówiąc wymiany uprzejmości nie zaprzątały jej umysłu ani trochę, wprost przeciwnie unikała ich jak tylko mogła.
- Moja pewność siebie bierze się wyłącznie z doświadczeń z mężczyznami. Nic ponad to, a teraz gdybyś mógł skończyć nazywać mnie panią byłabym wdzięczna. - Miała ochotę pozbyć się zbędnej kurtuazji bo takowa sprawiała, że na dłuższą metę dziewczyna nie tylko traciła zainteresowanie rozmówcą, ale nawet potrafiła odejść bez pożegnania byle tylko nie słuchać tych bzdur. - Nie wiem czy jest sens się przedstawiać skoro prawdopodobnie nigdy więcej się nie spotkamy, ale możesz zacząć. - Dodała z miną jakby była już naprawdę znudzona tą konwersacją, którą prowadzili. Nic bardziej mylnego, dziewczyna była jedynie znużona po podróży, a to nie współgrało z okazywaniem większej gamy emocji. Czekając na jego odpowiedzi także zabrała się za spokojnie sączenie niemal już wystygłej herbaty. Idealnie w czasie by nie pić zimnej bo to mijało się z celem i sprawiało, że delektowanie się smakiem naparu traciło swój sens.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#10PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Wrz 29, 2017 8:40 pm

Szperania w swojej głowie zielonowłosy nie zauważył, a przynajmniej takie sprawiał wrażenie. Z zaciekawieniem zwrócił jednak uwagę na to, iż jego rozmówczyni na chwilę tak jakby gdzieś odpłynęła. Nawet rozmyślał o tym by zapytać o czym tak rozmyślała, lecz kobieta ponownie poruszyła poprzedni wątek.
- Hmm, jeśli to tylko o wyglądzie to jeszcze w porządku. W takim razie pytanie jak z charakterem... - Odparł kończąc żartobliwym tonem spoglądając z zaciekawieniem.
Trochę zastanawiało go czy będzie skora odpowiedzieć i w tej kwestii. Jeśli chodziło o kwestię nudy odpowiedź chyba się jej nie spodobała, a przynajmniej takie sprawiała wrażenie. Jednakże to właśnie była prawda. Z drugiej strony przy kolejnej kwestii uśmiechnął się nieco bardziej.
- Być może, ale chyba bardziej czaso i energochłonne jest wykłócanie się o miejsce, gdy okaże się, że było ono dla kogoś już zarezerwowane. - Rzucił dowcipnie z rozbawieniem wyobrażając sobie taką scenę.
Hmm, albo ma skrzywione spostrzeganie świata, albo z jej otoczeniem coś nie jest... - Przemknęło mu po myśli gdy usłyszał argumentację dziewczyny na temat jej pewności siebie. Z kolei co do następnej kwestii nie miał nic przeciw.
- Jeśli tak uważasz to się dostosuję. - Rzucił luźno wzruszając ramionami.
Cóż albo uważała, iż słowo "pani" ją postarza, albo też miała coś do etykiety i im podobnych.Obie opcje były na swój swój sposób interesujące, lecz zielonowłosy nie miał ochoty jakoś się w to zagłębiać. Zresztą dziewczyna zaproponowała przedstawienie się co zaskoczyło chłopaka. Niby zrobiła to trochę niechętnie, to i tak był to dość niespodziewany ruch z jej strony.
- Keigar De Mertio, miło mi. - Odparł uprzejmym tonem ledwie powstrzymując się od ukłonu.
Jakoś odniósł wrażenie, iż w tym wypadku to mógłby nie być najlepszy gest dlatego postanowił z niego zrezygnować. - Co do przyszłych spotkań nie byłbym taki pewien. Los bywa przewrotny i niektóre niepozorne drogi krzyżują się czasem nawet wiele razy. - Dodał po chwili żartobliwie.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#11PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Wrz 29, 2017 10:24 pm

Nietrudno jej było wyczytać z jego myśli to, że zauważył jak się zamyśliła więc natychmiast podniosła barierę w głowie by całkowicie skupić się na rozmowie i zielonowłosym chłopaku. Sprawianie wrażenie skupionej miała opanowane do perfekcji, ale czy tak naprawdę w ogóle chciała to robić? Zrezygnowała z tego pomysłu zanim jeszcze zabrało się za jego wykonywanie. Zamiast tego bawiąc się łyżeczką i przekładając ją z jednej dłoni do drugiej w wyjątkowo krótkim odstępie czasowym, jej ruchy były wyćwiczone przez szkolenia w wojsku. Ostatecznie jednak nie zignorowała jego wypowiedzi i dodała coś od siebie.
- A jakie ja sprawiam wrażenie? - Domyślała się, że odpowiedź może być nieco nieprzyjemna nie tylko dla jej dumy, ale także dla umysłu, ale zdawała się nic kompletnie sobie z tego nie robić. Tak naprawdę wcale jej to nie obchodziło, ale chciała zabić jeszcze trochę czasu tymi jałowymi dyskusjami. - Tylko szczerze. Pierwsze wrażenie. - Pogoniła go trochę kiedy zwlekał z odpowiedzią wystarczająco długo aby dziewczyna poczuła zniecierpliwienie i irytację jego opieszałością.
Wysłuchała go w ciszy, a jej reakcja zależnie od jego słów była pozytywna lub negatywna. Zapunktował jednak sobie zmieniając sposób w jaki się do niej zwracał, chociaż tyle. Było już prawie idealnie, ale oczywiście musiał spartolić przy przedstawianiu się.
- Shin HanMi. Przynajmniej kiedyś. Mów mi po prostu Hani. - Nie dodała nic o tym czy jej jest równie miło, ale to raczej było oczywiste, że nie może się spodziewać z jej strony takiej kurtuazji. Od samego początku przejawiał przecież niechęć do takich zachowań. Mimo to z nikłym cieniem uśmiechu dodała po chwili jeszcze jedno zdanie. - Czy miło to się dopiero przekonamy. - To zdecydowanie było prawdziwe ostrzeżenie aby nie próbował drażnić lwa bo mógłby nie wyjść cało z tego starcia. Wizja kolejnych spotkań bowiem niespecjalnie przypadła jej do gustu, ale jeśli już takowe się napatoczy to zapewne zrobi wszystko by jak najszybciej się zakończyło.
- Liczę, że tak nie będzie. - Dodała dla całkowitego zagaszenia jego entuzjazmu, niech sobie nie myśli za wiele tylko dlatego, że się sobie przedstawili. Nadal nie ma do niego za grosz zaufania, nie wspominając już o sympatii. - Ale unikać cię nie zamierzam, to męczące. - Tak dodała coś na kształt wyjątkowo słabego żartu na sam koniec, a potem udając że nic takiego nie miało miejsca dokończyła wreszcie swoją filiżankę herbaty. Później zerkając tęsknie na talerz westchnęła. Nie stać jej dzisiaj na więcej rozpusty. Musi jeszcze przeżyć ten miesiąc, zapłacić za nocleg, znaleźć sobie jakieś zadanie do wykonania bo zostanie całkowicie bez pieniędzy nie wchodziło w grę. Mimo wszystko wyciągnęła ostrożnie mieszek i nie przejmując się tym czy chłopak się tego przygląda zaczęła liczyć pod nosem klejnoty. Mogło być gorzej, ale to nadal za mało na rozpustę, no nic obejdzie się dziś smakiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#12PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Wrz 29, 2017 11:49 pm

Dziewczyna do jego charakteru jakoś nie bardzo chciała się odnieść. Może nie chciała go urazić? Nie wykluczone, lecz zielonowłosy jakoś nie bardzo w to wierzył. Tak, więc czekając ze spokojem obserwował jej zabawę łyżeczką do czasu, aż rozmówczyni sama nie raczyła zadać mu pytania. Teoretycznie oczywistym było, iż ten temat pójdzie i w tą stronę, lecz i tak nie był na to gotowy. Dlatego też zastanawiał się chwilę nad dobraniem słów tak, by nie zostały jakoś negatywnie odebrane. Czekanie jej jednak chyba zbytnio nie leżało, gdyż dość szybko go pogoniła. Czyżby jednak pragnęła wiedzieć, jak inni ją spostrzegają? - Jakoś ta myśl trochę go rozbawiła.
- Pierwsze wrażenie? Niech będzie... Chłodna, spokojna i nieprzystępna... a także nawet całkiem urodziwa. - O ile większość mówił spokojnym i uprzejmym tonem, to te ostatnie dodał trochę obojętnym tonem wzruszając ramionami.
Będąc ciekawym jak dziewczyna to odbierze bacznie obserwował jej reakcję. Cóż jeśli z jakiegoś niezrozumiałego powodu by się obraził, to wolał być na to przygotowany. Tak, czy siak ważniejsza była jednak następna kwestia. W sumie, aż pytania same w usta mu się pchały, ale się powstrzymał. Kiedyś? Czyżby coś się za tym kryło? Ale chyba jednak nie wypada o to pytać... - Skomentował sytuację w myślach.
- W porządku, Hani... - Odparł z lekkim uśmiechem, nieumyślnie wypowiadając też jej ksywkę.
Nie było sensy się poprawiać, czy wyjaśniać, więc po prostu to zignorował i dopił swoją herbatę. Co do kolejnego tematu odebrał go, jako swoiste przekomarzanie się, przez co uśmiechnął się nieznacznie bardziej.
- Cóż, jak na tą chwilę nie żałuję, więc póki co chyba w tym kierunku to zmierza. - Rzucił żartobliwe powstrzymując się jednak od śmiechu.
Następna kwestia też chyba miała być swoistym pstryczkiem w nos, jednakowoż odpowiedział dopiero, gdy Hani całkowicie zakończyła swoją wypowiedź.
- Tak uważasz? Ja tam jednak nie miałbym nic przeciwko, gdyby miało się to zdarzyć. - Odrzekł uprzejmie z lekkim uśmiechem.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#13PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sob Wrz 30, 2017 12:36 am

Jego odpowiedź była taka jak większości ludzi, którym kiedykolwiek zadała to pytanie. Było ich co prawda niewiele bo ta liczba mieściła się na palcach jednej ręki, ale wciąż opinie były niemalże identycznie, jedynie różnicę robiły przymiotniki, których używali, podobne aczkolwiek nie identycznie.
Kolejna rzecz prowadząca jedynie do jej znudzenia. Powoli zaczynała tracić zainteresowanie swoim rozmówcą, ale w sumie to wpadła na pomysł aby go spytać o kilka istotnych dla niej rzeczy.
- Darujmy sobie rozmowy o bzdurach i przejdźmy do konkretów. Czym się zajmujesz? Co robisz w tym zapomnianym przez bogów mieście? - Tak, płomiennowłosa zdecydowanie nie lubi tego miejsca. Sabertooth kojarzy jej się tylko z czymś złym, okropnym, wręcz obrzydliwym. Czymś do czego nie chce wracać jeśli nie musi. Jednak powrót z tego miejsca do Desierto też nie byłby najlepszym planem bo nie miała teraz ochoty na spotkanie się z listami gończymi za swoją głową. Do tej pory czuła siniaki po starciu ze swoją ofiarą. Cudem tylko wyszła z tego bez większych obrażeń, a atakujący ją bandyci tak po prostu zostali zestrzeleni jeden po drugim. Daleko jej było do wyborowego łucznika, ale zanim zorientowali się o tym co właściwie się wokół nich dzieje to już nie mieli szans na ucieczkę. Jeden, który ją poturbował był na tyle mądry by zablokować strzałę bronią, ale nawet to nie uratowało go przed śmiercią. To miasto kojarzyło jej się tak samo ze śmiercią jak pustkowia, które opuściła kilka dni temu. Przez kilka sekund nawet skrzywiła się bo uczucie duszenia się wróciło, tym razem nie w snach, a w rzeczywistości wgniatając ją w siedzenie na krótką chwilę. Nienawidziła się w momentach słabości bo była wtedy kompletnie bezbronna i narażona na jakikolwiek atak nie miałaby najmniejszych szans na obronę.
Dopiero gdy to uczucie odeszło, a ona sama odetchnęła z ulga uniosła na nowo wzrok na chłopaka. Tak jakby nic się przed chwilą nie wydarzyło. Jej maska obojętności znów zagościła na swoim miejscu.
- Gdzie się zatrzymałeś? Potrzebuję noclegu na dwie noce, a nie znam kompletnie tego miasta. - Przynajmniej nie od czasu kiedy nareszcie w całości je odbudowano, a potem jeszcze poszerzyło znacząco swoje granice. W tym momencie znajdowała się w kompletnie nie znanej sobie dzielnicy i droga do centrum prawdopodobnie zajęłaby jej piechotą przeszło godzinę. - Może i się zdarzy. Nie zostaję długo w jednym miejscu. - Zdradziła mu kolejną rzecz, ale tego akurat łatwo się było domyślić po tym co nosiła ze sobą. Torba w końcu wcale nie była taka mała skoro mieściła śpiwór i namiot, a także kołczan gdy go akurat nie potrzebowała. Jedynie łuk ze swoją strukturą nie mieścił się w środku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#14PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sob Wrz 30, 2017 12:34 pm

Najwyraźniej jego odpowiedź nie bardzo ją usatysfakcjonowała, a przynajmniej zielonowłosy odniósł takie wrażenie. Chwilę później dostał też jako takie potwierdzenie od rozmówczyni, która jasno wyraziła niechęć do dalszego ciągnięcia tego wątku i zaproponowała kolejny. Trochę zastanawiało go jakiej odpowiedzi oczekiwała skoro tą nie bardzo była zachwycona. Tak czy siak w tym momencie jednak skupić się musiał na nowym temacie.
- Czym się zajmuję? W sumie nie jest to tajemnicą, więc mogę powiedzieć, lecz w takim razie będę oczekiwał tego i od ciebie. - Odparł żartobliwie robiąc krótką przerwę, by przyjrzeć się reakcji dziewczyny, - Jestem magiem przynależnym do Armored Jaguars. Wracając z misji zrobiłem sobie tutaj postój w drodze do Leopard. - Rzucił uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem. - Co do miasta sądzę, że już całkiem ładnie je odbudowali. - Dodał po chwili nie do końca zgadzając się w kwestii miejscowości.
Po chwili ni z tego ni z owego poczuł słaby sygnał strachu, który z czasem nieco się nasilił. Podążając wzrokiem w odpowiednim kierunku ze zdziwieniem odkrył, iż pochodził on właśnie od jego rozmówczyni. To było na tyle zaskakujące, iż machinalnie sprawdził, czy którejś ze swoich technik przypadkiem nie uruchomił. Cóż jakby nie patrzeć byłaby to dość spora wtopa. Okazało się, iż to jednak nie była jego wina, a odczucie strachu bijące od dziewczyny samo po jakiejś chwili zniknęło. Nie mogąc powstrzymać ciekawości spojrzał na nią pytająco. Mimo to po jej reakcji jakoś nie oczekiwał, że udzieli mu w tej kwestii jakiejkolwiek odpowiedzi. Kolejny temat nie był żadnym problemem, więc dość szybko udzielił odpowiedzi.
- Hmm, w takim razie polecam zajazd na wschodnich obrzeżach miasta. Jak wracam przez te miasto to zawsze się tam zatrzymuję i przeważnie mają z dwa, trzy wolne miejsca. - Odrzekł luźno podnosząc swą filiżankę.
Zauważając, iż wszystko już wypił szybko odłożył ją z powrotem.
- W razie czego mogę cię tam później zaprowadzić. - Dodał po chwili tym samym tonem stwierdzając, iż nawet jeśli podał jej kierunek dziewczyna niekoniecznie tam trafi.
Co do ostatnich kwestii, to nie ciągnął wątku, gdyż w sumie nie miał już tam nic do dodania. Cóż jeśli los będzie chciał to się spotkają ponownie, jeśli nie to nie. Mimo to miał pewność, iż dziewczyna nie ma raczej stałego miejsca zamieszkania i jest raczej w ciągłej podróży. W sumie nawet chętnie dopytałby się trochę o to, lecz chyba raczej nie wypadało.

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 114
Join date : 27/09/2017
Age : 22

#15PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sob Wrz 30, 2017 1:01 pm

Dziewczyna miała bowiem nadzieję, że chłopak trochę wyróżni w swojej wypowiedzi dodając coś o jej wyjątkowo bezczelnej naturze, o braku podstawowych manier i tym podobnych, a wtedy mogłaby go zwyczajnie wyśmiać. Rozczarował ją nieco tym, że podążał tym samym nurtem co reszta tych nudnych ludzi, których spotykała wszędzie wokół siebie. Tych wszystkich niegodnych uwagi osób, które potrafiły się tylko wpasować w tłum owiec zamiast zostać przewodnikiem stada. Dawno temu obiecała sobie, że ona taka nie będzie. Jej nie dotyczą zasady tych wszystkich ludzi, nie obchodzą jej rzeczy doczesne ani bzdurne problemy jakie zazwyczaj mają mieszkańcy miast. Tryb życia, który prowadzi odpowiada jej o wiele bardziej niż przynależność do którejkolwiek gildii i słuchanie poleceń lub rad od kogoś kto nie miał o niej najmniejszego pojęcia, o niej i o tym co przeżyła. Może nie powinna więc winić Keigara za jego kurtuazyjne zachowanie, ale naprawdę zaczynała mieć tego dosyć. Wszędzie wokół tylko udawana uprzejmość, słodkie kłamstewka i skupienie na powierzchowności zamiast na wnętrzu.
- Nie należę do żadnej gildii. Jestem po prostu wędrowcem. Trochę bardziej uzdolnionym wędrowcem. - Sprecyzowała swoją wypowiedź, a jej wzrok spoczął na filiżance, którą chłopak miał przed sobą, ta za chwilę uniosła się powoli tuż do linii jego oczu i zakręciła kilka kółek po czym z równą gracją wróciła na swoje miejsce. Mógł teraz wyciągać różne wnioski na temat jej zdolności, ale raczej niewiele z tego będzie w stanie wycisnąć. Możliwości było naprawdę wiele. Właściwie mało kto pomyślałby w ogóle, że telekineza to nie jej jedyny talent. Było ich znacznie więcej i to co mu teraz pokazała w najmniejszym stopniu nie oddawało potęgi jaką posiadała. Z dużą mocą jednak idzie duża odpowiedzialność, a taka niesiona na barkach młodej dziewczyny mogła któregoś dnia złamać ją doszczętnie.
- Kiedy byłam tu ostatni raz wyglądało jak pobojowisko, a obrzeża nadal nie spełniają moich oczekiwań co do słowa ładnie. Przez te kilka lat mogli się bardziej postarać.- Żadne z nich nie miało pojęcia, że dziewczyna tak naprawdę wypiera wszystko co mogłoby być pozytywnym aspektem tego miejsca właśnie z powodu wspomnień. Nikt nie ma pojęcia skąd tak naprawdę pochodzi, a jej wyparte przez umysł wspomnienia nie są w tym wypadku zbyt pomocne. Kto wie czy to miasto nie było jej miejscem na ziemi, ale nawet jeśli to nie jest nim już i nigdy więcej nie będzie. Podobnie jak żadne inne miejsce. Jej zmęczona dusza może znaleźć ukojenie tylko w bliskich ludziach, dla niej dom oznacza właśnie przyjaciół, a nie miejsce zamieszkania. Inną kwestią pozostaje to, że jedyne osoby, które mogłaby tak nazwać są rozproszone gdzieś po świecie, a poszukiwania zdają się na nic. Zwłaszcza gdy Shadow, który na pewno coś wie nie mówi jej na ten temat ani słowa.
- Po co zwlekać skoro oboje skończyliśmy już swój posiłek? - Nie mogła powiedzieć aby była usatysfakcjonowana z tego, że wciąż czuła się głodna. Ten stan jednak nigdy nie był jej kompletnie obcy i wciąż doskonale potrafiła sobie z nim radzić. Tym razem jednak była też poraniona oraz zmęczona i spacer do miejsca o którym wspomniał przedstawiał się w jej głowie niczym tortura. Mimo to podniosła się ze swojego krzesła, powoli i wyjątkowo opieszale bo jej zapasy energii w danej chwili wynosiły niemal zero i nawet to musiała racjonować odpowiednio aby mieć siłę na ich spacer. Ponownie uniosła swoją torbę i opierając ją na krześle rozpoczęła poszukiwania mieszka w środku, jednocześnie kątem oka śledziła co robi jej prawdopodobny towarzysz. Najwyżej jeśli nie zechce jeszcze wychodzić to znajdzie kogoś innego kto za kilka klejnotów wskaże jej odpowiednią drogę lub po prostu tam zaprowadzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
avatar
Liczba postów : 79
Join date : 23/08/2017

#16PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sob Wrz 30, 2017 10:03 pm

W pierwszej kwestii dziewczyny zielonołosemu w głównej mierze rzuciło się to, iż zaczęła ona swą wypowiedź od wspomnienia od gildii. Jakby nie patrzeć w pewnym sensie nasuwało to myśl, iż mogła ona być magiem, choć żadnego konkretnego dowodu nie miał. Z kolei wzmianka o wędrowcy potwierdziła tylko już wcześniejsze przemyślenia. Co do słowa "uzdolniony" miał pewne podejrzenia, lecz zostawił to na później, a raczej do czasu, gdy Hani nie raczyła zaprezentować mu swoich talentów... Magia wiatru? Nie czułbym podmuch... Grawitacji? Już prędzej, ale czy poruszało by się tak swobodnie? Iluzja? W sumie nie mam dowodu na to że nie... Może to też być po prostu magia poruszająca przedmiotami. - Prawie że automatycznie przez umysł przeleciało mu kilka pomysłów czym mogłaby być magia dziewczyny.
- Rozumiem, rzeczywiście ciekawe uzdolnienia. - Odparł z lekka rozbawiony.
Trzeba przyznać, że jej dobór słów był całkiem interesujący. Co do kwestii miasta zastanawiał się trochę czy dziewczyna miała coś do niego, gdyż w jego mniemaniu przesadzała.
- Tak uważasz? Cóż widać różne opinie mogą być w tej sprawie. - Rzucił zamyślony nie chcąc bardziej drążyć tego tematu.
Widząc, iż rozmowa dobiega końca, a przynajmniej w lokalu, to też zaczął się powoli szykować do wyjścia. Między innymi poprosił właścicielkę o rachunek, po czym zapłacił ustaloną kwotę.
- W porządku możemy iść. - Odrzekł uprzejmie, a następnie odchodząc od stolika poprawił jeszcze swój płaszcz.
Następnie nieśpiesznym krokiem opuścił lokal, by poprowadzić swą rozmówczynie we właściwe miejsce.

[zt oboje]

_________________
Battle Theme
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 226
Join date : 23/08/2017

#17PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pon Paź 02, 2017 7:46 pm

Wątek między Hani i Keigarem został zakończony. Przyznajcie sobie po 1 PD. Wątek wolny do pisania.

_________________
Where I should go?
To the left, where nothing is right...
Or to the right, where nothing is left...


Battle Theme | Character Theme | Entrance Theme | Magic Theme

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#18PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia "Cafe Day"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kawiarnia Lacciato
» Maid Cafe
» Kawiarnia 'Petit Appetite'
» Kawiarnia "Kocie Oko"
» Kawiarnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tereny Armored Jaguars :: Sabertooth-