IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nathaniel "Nate" Namikawa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
avatar
Liczba postów : 68
Join date : 22/08/2017

#1PisanieTemat: Nathaniel "Nate" Namikawa   Sro Paź 04, 2017 6:39 pm

Imię: Nathaniel „Nate”
Nazwisko: Namikawa
Wiek: 29 lat
Data Urodzenia: 13.01.X971
Płeć: Mężczyzna
Gildia: LSN
Klasa Maga: Podstawowy
Miejsce Zamieszkania: Pokój w siedzibie Gildii

Wygląd:
Nate to wysoki, bo mierzący sobie ponad 187 cm wzrostu, młodzieniec o wadze oscylującej w granicach 83 kg. Jego nienaganna sylwetka jest swoistą wizytówką niezliczonych treningów, które odbył w celu samodoskonalenia. Mięśnia twarde niczym ze stali wyraźnie zarysowują się pod jasną, niemalże kredową cerą. Jego dłuższe, srebrzyste włosy, wiecznie układają się w artystyczny nieład. Są też powodem manii chłopaka, która objawia się wiecznym poprawianiem ich, przeczesywaniem, itp. Doprowadziło to do tego, że niemalże zawsze na nadgarstku lewej ręki chłopaka znajduje się jedna bądź dwie gumki do włosów, których używa do związywania włosów w kucyk. Jasny kolor twarzy skóry twarzy oraz włosy idealnie kontrastują z jego różnokolorowymi oczami. Lewe oko w odcieniach lazuru i błękitu, drugie zaś mieni się kolorem krwistej czerwieni. Jest to jedna z pozostałości po wojnie z demonami.
Warto również skupić się na samym stylu bycia chłopaka. Zazwyczaj porusza się w sposób wyluzowany, ale jednocześnie dystyngowanie. W każdym jego ruchu wyczuć można swoista pewność oraz skrupulatność. Kobieta dotknięta przez niego czuje zwykle przepełniającą ten gest czułość i delikatność, mężczyzna zaś wyczuje siłę i możliwość oparcia się. Na tym zawsze zależy Nathanielowi. Jego gesty, a nawet sama obecność mają za zadanie roztoczyć wokół niego aurę bezpieczeństwa, którą wyczuje każdy jego pobratymiec.
Tą samą rolę pełnić ma również jego głos- radosny i przywołujący na myśl istnego lekkoducha, a z drugiej strony pewny, czasem nawet władczy. Jego barwa i ton powodują, że osoby słuchające go są wrażenie iż sam głos potrafiłby skruszyć każdą skałę.
Przez całe swoje życie, a głównie przez wojnę, Nate nabawił się sporej ilości blizn. Większość z nich pozostawiła na jego ciele jedynie zgrubiałe kreski ze skóry, znajdzie się jednak parę takich, które chłopak pamiętać będzie do końca swojego życia. Największą z nich, a zarazem tą, która boli do dziś, jest blizna w kształcie litery „X” znajdująca się na samym centrum klatki piersiowej chłopaka. Pomimo długiego i skrupulatnego leczenia blizna wciąż jarzy się czerwienią.
Okaleczanie ciała przez tyle lat spowodowało, że chłopak przyzwyczaił się do niego, zwiększając tym samym odporność na ból. Dlatego też nieuniknione było, że z czasem będzie chciał „wzbogacić” swoje ciało o inne oznaki czasowego bólu- a mianowicie tatuaże. Chłopak ma wytatuowane obydwa rękawy – LEWY i PRAWY.
Warto wspomnieć też o ubiorze Nate’a. Pierwszą i najważniejszą zasadą jego outfitu jest zdecydowanie swoboda ruchów. Drugą i jedynie nieznacznie mniej ważną jest to, aby strój wyglądał przyzwoicie. W końcu jako członek LSN wymagany jest od niego strój schludny, pasujący do każdej sytuacji oraz taki, który nie rzuca się zbytnio w oczy. W związku z tym chłopak najczęściej ubiera się w zwiewne koszule z podwiniętymi rękawami, bądź bluzy. Jako obuwie służą mu trampki – spodnie zaś to najczęściej jeansy przewleczone w pasie skórzanym paskiem. Jeśli chodzi o dodatki – to na pewno najczęstszym i tym najbardziej rozpoznawalnym jest łańcuch przypięty po lewej stronie spodni. Drugim zaś są zazwyczaj znajdujące się na jego prawym nadgarstku skórzane bransoletki w zestawie z wisiorkiem w kształcie czarnego,metalowego klucza na łańcuszku tej samej maści i z tego samego materiału. Warto również dodać, że jako palacz Nate niemalże nigdy nie rozstaje się ze swoją skórzaną

Charakter:
Charakter Nathaniela można określić jednym słowem – sprzeczność. Jest to bowiem osoba, która posiada w sobie cechy charakteru kompletnie niewspółgrające ze sobą, a nawet wykluczające się. Warto zacząć od tego jak widzą do ludzie, którzy mają z nim styczność pierwszy raz.
Na pierwszy rzut oka Nate wydaje się bardzo poważną osobą, która roztacza wokół siebie aurę niepewności. Osoba stojąca naprzeciw niego nie jest w stanie wyczuć na co może sobie pozwolić. To uczucie potęgują jego oczy, które zazwyczaj posiadające spokojny wyraz, nierzadko zdają się świdrować tego na kogo spojrzą. Osoba ta ma wtedy poczucie jakoby chłopak spoglądał nie na nią, a w jej wnętrze- odkrywał wszystkie sekrety, a także znał myśli. Dzięki temu Nate jest osobą, która samym wzrokiem może spowodować zaniechanie niektórych akcji przez przeciwnika. Dodać również trzeba, że w zadaniach, które ma powierzone stara się być bardzo skrupulatny. Przez to daje się poznać osobą z zewnątrz jako typowy służbista, który stawia zasady i regulaminy ponad wszystko.
Cały ten pogląd zmienia się jednak z czasem, który spędza się z chłopakiem. Nate przez cała wojnę z demonami i wszystkie wydarzenia w swoim życiu stał się osobą bardzo skrytą. Nauczył się tego, że ludzie potrafią wykorzystać to jakim jesteś i zmieszać Cię z błotem w momencie kiedy się najmniej tego spodziewasz. W związku z tym Nathaniel ujawnia swoje prawdziwe oblicze dopiero przed ludźmi, którym gotów jest złożyć na dłoniach swoje życie.
Osoby takie zaczynają widzieć w Nathanielu jedną z najbardziej optymistycznych i pozytywnych ludzi na świecie. W ich towarzystwie niemalże nigdy nie schodzi mu uśmiech z twarzy. Potrafi żartować z nimi, a czasem zdolny jest nawet do zrobienia pizzy- ale nie jakiegoś gówna bez glutenu i pełnego ananasów. Chłopak wie, że najlepszą pizzą dla niego i jego kamratów jest nic innego jak pizza salami pepperoni.
Nate to człowiek pełen honoru, w związku z tym zasady są dla niego ważne. Nie istnieje jednak dla niego nic ważniejszego od życia jego przyjaciół. To dla nich właśnie chłopak gotów jest poświęcić swoje zdrowie i życie. W końcu to właśnie więzi są tym co odróżnia ich od nic nieszanujących demonów.

Historia:
Nate, urodził się 13 dnia pierwszego miesiąca X971r jako 12 syn jednego ze szlachciców mieszkających w Fiore. Chociaż bardziej poprawną formą będzie to, że w momencie narodzin chłopaka rodzina posiadała jeszcze status szlachecki. Zmieniło się to zaledwie rok po tym jak zaczyna się ta historia. Świat magów pomimo swojego w założeniu sielankowego życia posiadał również ciemniejsza stronę. Korupcja, mafia, pieniądze – te rzeczy znajdą się w każdym miejscu oraz czasie. Niezależnie od tego czy pod inną nazwą czy metodą działania- skutek jest zawsze taki sam. Ojciec Nathaniela był człowiekiem zamożnym, ale również nieziemsko głupim. Chcąc powiększyć swój już i tak duży majątek, postanowił grać na giełdzie. Parę złych decyzji, kilka pożyczek w bardzo niepewnych miejscach skutkowały tym, że w momencie kiedy Nate miał 8 miesięcy w jego rodzinnym domu miejsce miała istna masakra.
Sierpniowy wieczór w Fiore zawsze uznawany był za jeden z przyjemniejszych momentów roku. Słońce powoli znikające za horyzontem wysyłało jeszcze ostatnie promienie ciepła, a niebo rozkwitało paletą odcieni różu i czerwieni. Tego wieczora jednak nikt nie zwracał uwagi na piękno przyrody. Wzrok wszystkich mieszkańców skierowany był na płonącą Villę rodziny Florence. Do dziś dzień nie wiadomo co wywołało pożar. Z oficjalnych źródeł wiadomo, że cała 12 synów wraz z rodzicami spłonęła w murach swojego domu. Tak właśnie umarł główny bohater naszej opowieści.
Oficjalne źródła nierzadko okazują się jednak mylne. Aby poznać prawdę musimy cofnąć się parę godzin do tyłu.
Było późne popołudnie i wszyscy mieszkańcy villi zajęci byli swoimi sprawami. Bracia Nathaniela zazwyczaj o tej porze drzemali wraz z ojcem w salonie. Matka zaś zajmowała się najmłodszym synem szykując go powoli do snu. Wtem do domu włamała się grupa zamaskowanych mężczyzn. Byli to członkowie mafii, od której ojciec Nathaniela pożyczył niemałą sumę pieniędzy. Wandale nie przybyli jednak po to, aby rozmawiać. Dostali proste polecenia „ma się nie ostać ani jedna żywa dusza”. Na nic zdały się prośby ojca o przedłużenie terminu. Mężczyźni nawet przez chwilę się nie zastanawiali, łapiąc mężczyznę za włosy przejechali ostrzem noża po jego szyi. Na ziemię zaczęła spływać struga krwi. Podobny los czekał braci, który pokończyli zasztyletowani bądź wykrwawili się od zadanych ran. Jedyną osobą, która w tym momencie zachowała zimną krew była matka Nathaniela. Dając go w dłonie jednej ze służek wskazała tajne wyście z posesji. Wiedząc jednak, że służąca nie da rady uciec przed zbiegami, kobieta postanowiła poświęcić się za cenę życia swojego syna.
Tak właśnie zakończyła się historia życia rodziny Florence. Ludzie mówili, że to tragedia, że szkoda rodziny. Nikt jednak nie zdawał sobie sprawy z tego, że w jednym domów stojącym w biednej dzielnicy miasta smacznie śpi ostatni żyjący członek tejże familii.
Od tamtego momentu minęły 4 lata. Młody Nate żył jako syn Seriny- służki, która uratowała go przed śmiercią. Nie było mu dane poznać prawdy. Kobieta stwierdziła bowiem, że najlepszym sposobem ochrony dziecka będzie po prostu wychowanie go jako swoje. Przez te wszystkie lata chłopak był niemalże bezproblemowym brzdącem. Słuchał się i wykonywał wszystkie polecenia. W momencie kiedy skończył 5 lat coś się zmieniło.
Podczas jednej z gier w piłkę wraz z innymi dziećmi został on dosyć brutalnie podcięty przez jednego z osiedlowych urwisów- Akkuna. Rozwścieczony z bólu Nate spojrzał na chłopca. Całość trwałą zaledwie sekundę. Po tym czasie urwis leżał na ziemi z połamanymi nogami. Wszyscy byli bardzo zdziwieni, zwłaszcza, że Nate nawet nie dotknął Akkuna.
Całej tej sytuacji przyglądał się jeden człowiek- Namikawa, który już wtedy piastował zaszczytne miejsce jednego z 10 świętych magów. Jak się okazało- Primo, bo taki przydomek miał w dzielnicy, często odwiedzał te tereny, gdyż były one jego domem. Pokazywał dzięki temu, że nawet ktoś kto osiąga wysoki status społeczny nigdy nie powinien zapomnieć o tym skąd pochodzi.
Po załagodzeniu sprawy z Akkunem (trochę kosztowała go rekompensata dla rodziców), podszedł do Nathaniela i zaczął z nim powoli rozmawiać tłumacząc iż to co miało tu miejsce nazywa się magią, a Nate jest osobą posiadającą ją w sobie. Następnie polecił, aby chłopak zaprowadził go do jego domu. Tam mężczyzna spotkał Serinę, której opowiedział całe zajście. Wytłumaczył również iż Nate posiada bardzo rzadką i zaawansowaną magię, która potrafi być destrukcyjna jeśli będzie nieodpowiednio używana. Zaproponował więc, że weźmie chłopaka jako swojego wychowanka- nauczy go wszystkiego co potrafi, a także pomoże kontrolować magię. Dając do zrozumienia, że jest to jedyne wyjście, które pozwoli ludziom bezpiecznie żyć, przekonał Serine. Kobieta z ciężkim sercem spakowała syna i pożegnała się z nim mówiąc, że oczekuje jego rychłego powrotu.
Najbliższe 6 lat minęło Nathanielowi głównie na treningach. Był to ciężki okres, ale jednocześnie bardzo rozwijający. Namikawa okazał się był naprawdę idealnym nauczycielem. Z jednej strony wyrozumiały i pomocny, z drugiej zaś trzymał dyscyplinę i nie pozwalał sobie na błędy. Z czasem Primo stał się dla chłopaka kimś pokroju ojca, którego nigdy nie miał. Stał się autorytetem dla młodego maga, a także niezastąpionym opiekunem. Edukacja chłopaka nie skończyła się bowiem na nauce magii. Namikawa uważał, że każdy mag jest tym silniejszy im więcej wie na temat samego tworu jakim jest magia. W związku z tym Nate nauczony został tak podstawowych rzeczy jak czytanie i pisanie. Mentor przekazał mu również zdolność czytania pradawnych języków. Magia istniała w końcu na świecie od zarania dziejów, skąd wiec dowiedzieć się o niej więcej aniżeli ze starych manuskryptów?
Mieszkanie pod dachem świętego maga skutkowało też znajomością wielu innych osobistości. Jedną z nich był sam Vergil, który na prośbę Namikawy stał się trenerem Nathaniela. Walka za pomocą pięści nie była mocną stroną Primo, dlatego też właśnie wybór padł na jednego znajlepszych wojowników jakich znał Pierwszy. Trening fizyczny nie polegał jedynie na walce. Skupiał się on również na hartowaniu ciała. Tą cześć treningu wykorzystał później Namikawa, który uważał, ze hart ducha musi rozpocząć się poprzez hart ciała.
Mijały lata i w końcu wybił tragiczny rok X982. Był to czas, w którym wybuchła wojna z demonami. Zaczął się również okres kiedy to Namikawa zmuszony był poświęcać mniej czasu na naukę Nate’a, a co za tym idzie chłopak zmuszony był sam do szlifowania swoich umiejętności. Z roku na rok chłopak coraz bardziej opanowywał swoją magię i dostrzegał w niej ogromne możliwości w wojnie z demonami. Niejednokrotnie wspominał o tym Primo, proponował swoją pomoc i namawiał do tego, aby ten wziął go na jedną z misji. Odpowiedź za każdym razem była jedna- kategoryczne nie.
5 lat- tyle trwało samodoskonalenie się Nathaniela w sztuce magicznej oraz sztukach walki. Po tym czasie chłopak uznał sam, że jest już wystarczająco silny, aby udać się na front. Spakował swój najważniejszy dobytek i pod osłoną nocy uciekł z apartamentu Primo.
Parę dni po tych wydarzeniach Nate dobrowolnie zgłosił się do armii, w której poznał Shadowa, chłopaka który ze znajomego z czasem stał się dla niego kimś niczym brat. Trening pod okiem Siergieja Dragunova był ciężki, niemalże tak samo wyczerpujący jak ten w „domu”. Wyzwolił on w chłopakach chęć rywalizacji i doskonalenia się. Dzięki temu chłopcy z dnia na dzień pięli się coraz wyżej.
Z czasem na polecenie samego Siergieja zostali powołani do walki. Niestety skutkowało to rozdzieleniem towarzyszy na różne linie frontu. Los chciał tak, że Nate trafił na front, gdzie odbywały się walki z najtrudniejszymi przeciwnikami. Armagedon- to słowo padało niemalże z ust każdego kto był w tym miejscu. Wszędzie walały się trupy ludzi i demonów. Był to okres, w którym chłopak zaczął rozumieć czemu Namikawa nie był w stanie zgodzić się na to, aby chłopak uczestniczył w walkach- dla Primo oczy dziecka nigdy nie powinny widzieć takiego kataklizmu.
Osiem lat. Tyle czasu Nate nie widział swojego domu, Namikawy oraz swojego domu. Każdy dzień spędził na froncie walcząc o wolność rasy ludzkiej. Każdego dnia poświęcał swoje życie dla sprawy i wieczorem chował ludzi poznanych na wojnie. Przyjaciele, bo tak z czasem zaczął ich nazywać, ginęli jeden po drugim. Wojna to największa zbrodnia, zabiera ze sobą wiele istnień i nikt nie jest w stanie sobie z nią poradzić.
W końcu nastał moment ostatecznej konfrontacji. Armia ludzi i demonów zebrała się w jednym miejscu. Każdy był już zmęczony ciągłą walką, dlatego też zdecydowano, że wszystko ma rozstrzygnąć się w tym miejscu. Dwie armie zderzyły się ze sobą niczym ogromne fale. Ryk wydobywający się z gardeł demonów zmieszał się z krzykiem ludzi. Walka dłużyła się, trwała godzinami. Zdawało się, że wymiana zawsze idzie jeden za jeden- umarł demon i wraz z nim człowiek. W pewnym momencie zdarzyło się jednak coś co utkwiło w pamięci Nathaniela do końca życia, coś co zostawiło po sobie bolesny ślad. Stojąc po środku tego chaosu Nate dostrzegł demona, który był prowodyrem całej tej wojny – Akkumen. Głupi i zbyt pewny siebie chłopak rzucił się na demona. Walka ta nie trwała jednak nawet minuty. Wycieńczony Nate leżał na ziemi, a na jego klatce piersiowej pulsowała krwista rana. Jeden cios- tyle wystarczyło, aby powalić maga. Nate był gotów umrzeć. W pewnym momencie nawet się uśmiechnął- zdał sobie sprawę, że znajdzie się w miejscu gdzie są ludzie, z którymi spędził tyle lat. Zamykając oczy czekał na ostateczny cios…
…Ten jednak nie miał miejsca. Zamiast tego dało się usłyszeć ogromny huk, a następnie agonalny ryk. Nate otworzył oczy i nie wierzył w to co zobaczył. Co prawda, postać była odwrócona nań plecami do niego, jednakże nie było wątpliwości- to był Namikawa. Primo stał w miejscu gdzie przed chwilą znajdował się dowódca armii demonów. Teraz już jednak go tam nie było- jego ciało, rozdzielone na dwie części leżały teraz parę metrów dalej. Mężczyzna odwrócił się w stronę chłopaka. Na jego twarzy zobaczyć można było uśmiech. Usta powoli ułożyły się w słowa „Jestem z Ciebie du…”. W tym momencie nastała światłość, ogromny huk i powiew fali energii tak potężny, że Nate od razu zemdlał.
Obudził się parę dni później w szpitalu. Od ludzi dowiedział się, że po tym jak Daisuke zabił przywódcę demonów, te postanowiły zabrać go ze sobą. Stworzyły potężne zaklęcie, które po prostu z anihilowało wszystko na polu bitwy. Chłopak został zaś uratowany przez zaklęcie bariery rzucone przez Mentora- ten niestety poległ jako bohater. Był to cios dla młodzieńca. Miał on cały czas poczucie, że to przez niego umarł najsilniejszy z najsilniejszych. Pogrążony w głębokiej depresji spędził jeszcze parę tygodni w szpitalu. Po tym czasie otrzymał formalny list mówiący iż wszystko co należało do Namikawy jest teraz jego własnością.
Po powrocie do rezydencji chłopak nie mógł znaleźć swojego miejsca. Trenował, aby przywrócić swoje ciało do formy, jednak każda czynność przypominała mu lata spędzone w tym miejscu. W końcu zaczęły chłopaka nachodzić dziwne myśli- zastanawiał się nawet nad skończeniem ze sobą. Stało się jednak coś co całkowicie go odmieniło.
Jednego wieczora, kiedy Nate czytał książkę poczuł coś dziwnego, coś co czuł zawsze kiedy Daisuke wracał z misji. Podnosząc wzrok znad lektury ujrzał go- to był nie kto inny tylko Primo. Radości chłopaka nie było końca. Był on szczęśliwy do tego stopnia, że od razu zalał swojego mistrza wieloma pytaniami. Z jego odpowiedzi zrozumiał, że Namikawa w ostatniej chwili dał radę uciec z miejsca wybuchu. Postanowił jednak usunąć się w cień i pozwolić ludziom wkroczyć w nową erę ze świeżym składem. Opowiedział także o planie założenia organizacji, której siedzibą miał się stać ich dom. Po paru dniach skrupulatnych przygotowywań wyruszyli razem na poszukiwania członków. Mijały lata, a dni mijały na wspólnych treningach i poszukiwaniach towarzyszy. W tym czasie Nate dowiedział się również o tym co spotkało Shadowa. Opowiadając o nim swojemu mistrzowi postawił sobie za punkt honoru znalezienie go i wcielenie w szeregi LSN.
Po długich poszukiwaniach znalazł swojego przyjaciela w jednym z barów. Shad był w opłakanym stanie, jednak po spotkaniu z Natem i jego mistrzem postanowił diametralnie zmienić swoje życie i dołączyć do „sprawy”. Z  czasem do grona przyjaciół dołączył Light, Daisuke poświęcił nawet wszystko co miał, aby odnaleźć dawnego przyjaciela Shada- Darkera. Męczyźni rozwijali się, trenowali wspólnie i pięli się w górę. Teraz razem gotowi byli wypełniać zadanie jakie postawił przed nimi Primo- zbawić świat. End.



Ekwipunek:

Ciekawostki:
- Jego ulubionym daniem jest Pizza
- Często wyzywa przeciwnika słowami „Zmierzmy się bracie, zaraz wylądujesz w szpitalu”
- Przez wiele lat treningów jest w znacznej mierze odporny na ból
- Dzięki treningom fizycznym i magicznym ma bardzo silne bariery umysłowe
- Ciężko wyprowadzić go z równowagi
- Pali papierosy z filtrem
- Jego mistrzem był pierwszy święty mag – Daisuke Namikawa
- Swoją ranę na klatce piersiowej uważa za największy dyshonor
- Wraz z Shadem trenował kiedyś z Siergiejem Dragunovem
- Marzy opanować mistyczną magię „King of Saiyans”
- Nie lubi krabów
- Nigdy nie dowiedział się o swojej prawdziwej rodzinie
- Daisuke jest jego największym autorytetem
- Nate wiecznie dąży do samodoskonalenia
- Dobrze gotuje
- Potrafi imitować odgłosy zwierząt
- Zawsze nosi ze sobą paczkę kredek

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 226
Join date : 23/08/2017

#2PisanieTemat: Re: Nathaniel "Nate" Namikawa   Sro Paź 04, 2017 10:15 pm

Akcept

Na start otrzymujesz:
- 510 PD
- 130 MM
- 6000 klejnotów
- Cztery umiejętności poziomu 1
- Dwie umiejętności poziomu 2

Kartę zamykam i przenoszę, życzę miłej gry.

_________________
Where I should go?
To the left, where nothing is right...
Or to the right, where nothing is left...


Battle Theme | Character Theme | Entrance Theme | Magic Theme

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Nathaniel "Nate" Namikawa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-